Tak upamiętniono 5-letniego Maurycego. Poruszające zdjęcia z Poznania
Poznań upamiętnił tragicznie zmarłego 5-letniego Maurycego. Na Placu Wolności zgromadzili się mieszkańcy chcący w symboliczny sposób oddać hołd chłopcu, który w minioną środę zginął z rąk 71-letniego Zbysława C. Na miejscu był nasz reporter Krzysztof Grządzielski.
- 10 zdjęć Zobacz galerię
Pożegnanie 5-letniego Maurycego, ofiary ataku 71-letniego Zbysława C., zgromadziło na poznańskim Placu Wolności - mimo ogromnej ulewy - ponad 100 osób. – Było dużo łez i smutku – relacjonuje reporter Radia ZET Krzysztof Grządzielski. Na środku placu powstało serce ze zniczy. Ludzie przynosili także pluszaki, dzieci namalowane przez siebie rysunki. Pojawiły się też balony, których część została wypuszczona w niebo. – To był odruch serca. W jakiś sposób musimy uczcić śmierć i pokazać, że nie ma zgody na takie rzeczy – wyjaśniła w rozmowie z Krzysztofem Grządzielskim organizatorka akcji Izabela Bączyk.
"Żal takiego dziecka, całe życie przed nim było", "Mamy syna w wieku chłopca, który zginął. To jest skandal", "Nie znam tych ludzi, ale przeżywam to razem z nimi" – mówili naszemu reporterowi mieszkańcy Poznania. Na Placu Wolności nie zabrakło wspomnienia pana Grzegorza, który jako jedyny zareagował i dokonał obywatelskiego zatrzymania nożownika.
Poznań. Zabójstwo 5-letniego Maurycego. Tymczasowy areszt dla Zbysława C.
W środę 18 października w Poznaniu 71-letni Zbysław C. z nieznanych przyczyn zaatakował nożem 5-letniego Maurycego, który z przedszkolną grupą szedł na wycieczkę. Dziecko zostało ranione w klatkę piersiową, zmarło mimo natychmiastowej pomocy.
Wszystko wskazuje na to, że mężczyzna wyszedł z domu z zamiarem użycia noża, a chłopiec był przypadkową ofiarą. Śledczy ustalili, że przed atakiem na dziecko Zbysław C. groził śmiercią ekspedientce w jednym z okolicznych sklepów oraz zaczepiał innego mężczyznę. W obu przypadkach został zignorowany. Prokuratura potwierdziła, że 71-latek leczył się neurologicznie. – Wiemy, że cierpi na schorzenia neurologiczne, które spowodowały jakieś zmiany organiczne w mózgu – mówił w czwartek prok. Łukasz Wawrzyniak.
Zbysławowi C. zarzut zabójstwa postawiono zaocznie. Obecnie jest izolowany na oddziale szpitalnym aresztu śledczego. Grozi mu nawet dożywocie. Rodzina zmarłego 5-latka została objęta opieką psychologów.
- Policja publikuje nowe zdjęcia i nagranie z Grzegorzem Borysem
- RCB wydaje ważny alert. Mieszkańcy dostają SMS-y. "Nie dotykaj"
- Tragedia na plebanii. Kuria wydała komunikat