Tak wyglądałby atak Rosji na Polskę. Generał wskazał, gdzie może uderzyć Putin
Były dowódca Wojsk Lądowych gen. Waldemar Skrzypczak uważa, że atak Rosji na Polskę jest mało prawdopodobny. - Na dziś Rosjanie nie mają potencjału, żeby rozpocząć operację zaczepną przeciwko nam - powiedział emerytowany generał w rozmowie z “Faktem”. Gen. Skrzypczak wskazał jednak najbardziej zagrożony region w przypadku potencjalnej napaści.
Gen. Waldemar Skrzypczak ocenił, że Rosjanie nie mają teraz potencjału do prowadzenia operacji militarnej, ponieważ “wszystkie siły mają zaangażowane w konflikt w Ukrainie”. - Te armie, które mają z tyłu, są szkieletowe. Są bez wojska i bez sprzętu, brakuje im czołgów, brakuje im wszystkiego. Spokojnie, nie podniecajmy się za bardzo. Na dziś Rosjanie nie mają potencjału, żeby rozpocząć operację zaczepną przeciwko nam — stwierdził.
Natomiast szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz nie wyklucza rosyjskiego ataku. Minister powiedział w środę na antenie Radia ZET, że "na każdy scenariusz, również najgorszy, musimy być w każdym momencie gotowi. NATO i Polska – musi być gotowa".
Gen. Skrzypczak: Rosja na dziś nie ma potencjału, aby zaatakować Polskę
W ocenie gen. Skrzypczaka najbardziej zagrożony na potencjalny atak Rosji jest “kierunek brzeski, operacyjny na Warszawę”. - Tam by wykonali pierwsze uderzenie, bo to dla nich kierunek najbardziej dostępny. Na tym kierunku można przewidywać prace, które będą fortyfikacyjnymi. W tej chwili nie widzę takiego zagrożenia, ponieważ Rosjanie nie mają potencjału zaczepnego. To jest opowiadanie "pierdół" - powiedział “Faktowi” były dowódca Wojsk Lądowych.
Emerytowany generał odniósł się także do doniesień “Rzeczpospolitej” ws. budowy umocnień inżynieryjnych, w tym schronów, w pasie przygranicznym z Rosją i Białorusią. - W tej chwili prowadzone są działania o charakterze doraźnym. Nie mają nic wspólnego z przygotowaniami pozycjo-wojennymi - stwierdził gen. Skrzypczak.
Państwa bałtyckie porozumiały się ws. wspólnej inicjatywy budowy umocnień na granicy z Rosją. Natomiast pod koniec stycznia prezydenci Polski i Litwy potwierdzili, że oba państwa przeprowadzą wspólne ćwiczenia wojskowe w przesmyku suwalskim. Prawdopodobnie ćwiczenia odbędą się w kwietniu.
Źródło: Radio ZET/"Fakt"/PAP
- Rosja wysłała ostrzeżenie do trzech krajów. W tle wybory. "Sabotaż"
- Na Kremlu zapadły brutalne decyzje. Władze zaostrzają prześladowania
- Przesilenie w ukraińskiej armii. Zełenski ma już kandydata na nowego dowódcę
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET