`

Taki fejk rozgrzał fanów opozycji. Zdjęcie poruszyło internautów

2 min. czytania
15.08.2023 21:51
Obserwuj nas na Google

Defilada Wojska Polskiego w Warszawie przeszła do historii. W sieci pojawiły się zaskakujące zdjęcia, które zaangażowały wyborców opozycji. Ich zdaniem armia sprezentowała rządzącym ostry dowcip. Tymczasem chodziło o przerobione zdjęcie.

Fejk po defiladzie
fot. Pawel Wodzynski/East News, screen: Sebastian Kościelnik/Twitter

Defilada w Warszawie była pokazem nowoczesności i siły polskiego wojska – podkreślał szef MON Mariusz Błaszczak. W stolicy zaprezentowano m.in. czołgi zagranicznej produkcji: K2, Leopardy, czy Abrams, polskie transportery Rosomak, czy wyrzutnie Langusta. Zobaczyć można było także m.in. samobieżne wyrzutnie rakiet HIMARS, dostarczone w tym roku z USA oraz zestawy przeciwlotnicze Patriot z pierwszych dostarczonych z USA baterii.

Na niebie pojawiły się śmigłowce – zarówno te będące już od dawna na wyposażeniu polskiego wojska, jak śmigłowce W-3 Sokół czy Mi-2, Mi-8 i Mi-17. Widoczne były także śmigłowce Black Hawk oraz nowe nabytki polskiego wojska – śmigłowiec AW101. To właśnie helikoptery, a właściwie ich ustawienie w locie, wzbudziło we wtorek szerokie zainteresowanie internautów.

Taki fejk rozgrzał fanów opozycji. Zdjęcie poruszyło internautów

W sieci krążą zdjęcia przestawiające osiem śmigłowców, pięć z nich leci bliżej siebie, a trzy pozostałe znajdują się w dalszej odległości. Internauci sprzyjający opozycji podchwycili ten przekaz. „Armia wam dziś pokazała, co o was sądzi” – napisał internauta, nawiązując do wulgarnego hasła uderzającego w PiS.

Wpis podał nawet Sebastian Kościelnik z PO, słynny kierowca fiata, który zderzył się z samochodem wiozącym Beatę Szydło. „Znaki na niebie, z wizją na 15 października, jeszcze nigdy nie były tak wyraźne” – napisał, podając zdjęcie. Potem w wieczornym wpisie zaznaczył, że „zdjęcie zostało przez kogoś edytowane. To nie ulega najmniejszej wątpliwości. Widać to doskonale po odległości śmigłowców od siebie”.

"Dowództwo sił powietrznych zapunktowaliście…Kto by się spodziewał" – czytamy w innym komentarzu

W sieci nie brakuje komentarzy, że kadr został ewidentnie przerobiony, wielokrotnie zarzucano podawanie fejkowej treści. Niezależnie od tego ułożenie śmigłowców zostało wykorzystane przez internautów, korzystających z dużych zasięgów.

"To co, mówicie, że wojsko nie protestuje przeciwko wykorzystaniu go w kampanii wyborczej przez polityków PiS?" - pytał publicysta „Dziennika Gazeta Prawna”

Wpisy poruszyły nawet prorządowych polityków. Patryk Jaki wzywał publicystę "DGP" do przeprosin za podanie kłamliwego kadru. W wielu przypadkach obyło się bez wezwań, a życzeniowy przekaz stał się kolejną historią. O zestawienie prawdziwej konfiguracji śmigłowców z tą przerobioną pokusił się jeden z komentatorów politycznych.

RadioZET.pl/Twitter.com

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET