`

Wilki łączą się w pary “aż po grób”. Niezwykła historia z Puszczy Barlineckiej

3 min. czytania
26.03.2025 09:03
Obserwuj nas na Google

Na temat wilków krąży wiele strasznych legend. Mało kto wie, że zwierzęta te w swoich wyborach miłosnych trwają przez całe życie. Są dobrymi rodzicami i partnerami. Najlepszym dowodem na to jest historia wilka z Puszczy Barlineckiej. Przyrodnicy podkreślają: “to nie pierwszy raz”.

Wilki wierne jak ludzie. Mróz czuwał przy umierającej partnerce
fot. Shutterstock

 

Redakcja poleca

Czy wilki są sobie wierne? Przyrodnicy zaobserwowali ciekawe zjawisko

Wilki postrzegane są jako samotnicy, tymczasem gdy połączą się w pary, są sobie wierne przez całe życie. Okazują sobie miłość zupełnie jak ludzie: potrafią się o siebie troszczyć, przytulają się.
Prof. Sabina Nowak ze Stowarzyszenia dla Natury “Wilk”, która monitoruje wilki, opisuje wyjątkową więź wilczej pary z Puszczy Barlineckiej. Samiec, mimo że sam wpadł we wnyki i trafił na rehabilitację, po powrocie cały czas wracał do chorej partnerki. Niestety, nie udało się jej uratować.

Jak podaje PAP, trzyletniego wilka w połowie lutego uratowano z wnyków, w których tkwił przynajmniej kilka dni. Wyczerpany drapieżnik trafił do ośrodka rehabilitacji dzikich zwierząt Mysikrólik w Bielsku-Białej, gdzie zdołano go uratować. Otrzymał imię Mróz.

„Podczas rehabilitacji, pomimo bolesnych ran, rozpaczliwie próbował wydostać się z leczniczego boksu. Pomyśleliśmy, że tęskni za wolnością i swoją grupą rodzinną, która została w Puszczy Barlineckiej. Skróciliśmy więc do niezbędnego minimum jego leczenie i uwolniliśmy go 1 marca do lasu. Regularnie sprawdzaliśmy dane z jego obroży i zaskoczyła nas jego niewielka mobilność, którą złożyliśmy na kark dotkliwych urazów po wnyku" – powiedziała prof. Sabina Nowak.

Zobacz także

Okazało się, że w miejscu odwiedzanym przez Mroza leży jego ranna partnerka.

“Spakowaliśmy w pośpiechu sprzęt i skrzynię transportową, i pognaliśmy 600 km na północ, pod Barlinek. Na miejscu okazało się, że chorym wilkiem jest młoda wilczyca, prawdopodobnie w rui. Miała paskudnie uszkodzoną w nadgarstku łapę, wskazującą na to, że jakieś dwa-trzy tygodnie wcześniej miała wypadek" – wskazała prof. Nowak.

Okazało się, że wilczyca jest zakażona laseczką tężca. Toksyny tej bakterii powodują sztywnienie ciała i szczękościsk. Wilczyca zmarła, a Mróz wielokrotnie powracał w miejsce, z którego zabrali ją przyrodnicy.  I pomimo że chodzi coraz dalej, powraca tam nadal, na co dowodem są lokalizacje z obroży telemetrycznej.

"Dowodem są lokalizacje z jego obroży telemetrycznej. Jego niewielka mobilność wynikała z tego, że od powrotu w okolice Barlinka towarzyszył wiernie swojej umierającej partnerce. To nie pierwszy raz, gdy (…) jesteśmy świadkami ogromnej więzi, jaka łączy pary rodzicielskie wilków” – podkreśliła prof. Nowak.

Quiz: Zwierzęta polskich lasów. Sprawdź, czy znasz dzikie leśne stworzenia

1/15 Czy sarny i jelenie to przedstawiciele tego samego gatunku?

W Polsce rośnie populacja wilka

Stowarzyszenie dla Natury "Wilk" swoją siedzibę ma w Twardorzeczce niedaleko Bielska-Białej. Jego członkowie badają między innymi liczebność i zasięg tego drapieżnika w Polsce. Stowarzyszenie na stronie internetowej podało, że populacja wilka wzrasta; w 2001 r. liczyła 463–564 osobników. Natomiast oficjalne dane z 2019 r. podawane przez Główny Inspektorat Ochrony Środowiska mówiły już o liczebności wynoszącej około 2 tys. osobników.

Bielski ośrodek rehabilitacji Mysikrólik jest jednym z nielicznych w Polsce, który pomaga chorym lub kontuzjowanym dzikim zwierzętom.

Źródło: Radio ZET/PAP/WWF

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET