`

Duży pożar na placu zabaw. Zaskakujące, kim jest podpalacz

2 min. czytania
21.04.2026 13:56
Obserwuj nas na Google

Na jednym z toruńskich osiedli doszło do pożaru na popularnym placu zabaw. Spłonęło wiele urządzeń, z których na co dzień korzystały dzieci. Policja ustaliła, że doszło do podpalenia i wytypowała już zaskakującego sprawcę. - O tym, co dalej, będzie decydował sąd - powiedziała w rozmowie z portalem RadioZET.pl podkom. Dominika Bocian, oficer prasowa Komendy Miejskiej Policji w Toruniu. 

Pożar placu zabaw w Toruniu
fot. Michał Jakubaszek/facebook.com/radnymiastatorunia / SM Na Skarpie

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie działania podjęła policja po pożarze placu zabaw w Toruniu.
  • Co ustaliła policja w sprawie pożaru placu zabaw.
  • Dlaczego miasto nie może odbudować placu zabaw po pożarze.
  • Które urządzenia ucierpiały w pożarze na placu zabaw.

Sprawca pożaru na placu zabaw w Toruniu

Do pożaru doszło we wtorek 14 kwietnia na placu zabaw przy ul. Wyszyńskiego w Toruniu. Jak udało nam się dowiedzieć, policja zakończyła już prowadzone w tej sprawie czynności. Mundurowym udało się wytypować sprawcę pożaru. - Jak wynika z ustaleń funkcjonariuszy, za podpaleniem stał 8-letni chłopiec. Policjanci przeprowadzili rozmowę z dzieckiem i jego opiekunem prawnym - powiedziała w rozmowie z portalem RadioZET.pl podkom. Dominika Bocian, oficer prasowa Komendy Miejskiej Policji w Toruniu. 

- Przekazujemy materiały do sądu rodzinnego i na tym etapie sprawa u nas się kończy - wyjaśniła rzeczniczka toruńskiej policji. - O tym, co dalej, będzie decydował sąd - dodała. 

Pożar placu zabaw w Toruniu wywołał duże poruszenie. Nagranie ze zdarzenia obiegło media społecznościowe, a mieszkańcy w sieci zwracali uwagę na kwestie dotyczące bezpieczeństwa, szczególnie w rejonie osiedla Na Skarpie. Już wstępne ustalenia policji sugerowały podpalenie, co tylko podsycało krążące teorie o podpalaczu. Nie brakowało głosów domagających się ustalenia i ukarania sprawcy. Ostatecznie okazało się, że za całą sytuacją stał 8-latek. 

Redakcja poleca

Co dalej ze spalonym placem zabaw?

Dla lokalnej społeczności utrata placu zabaw to duży cios - po pożarze wielu mieszkańców podkreślało, że było to jedno z ulubionych miejsc zabaw dzieci z osiedla. Korzystali z niego także podopieczni pobliskiego przedszkola i żłobka. Teraz nie nadaje się już do użytku. Spółdzielnia Mieszkaniowa Na Skarpie po zdarzeniu informowała, że uszkodzone zostały zestaw urządzeń integracyjnych, karuzela krzyżowa, gra integracyjna liczydła oraz poliuretanowa nawierzchnia.

Straty są spore, a kwestia odbudowy obiektu otwarta. Spółdzielnia zwróciła się z pismem do prezydenta miasta o wsparcie przedsięwzięcia. Ten przekazał, że miasto nie jest właścicielem obiektu i nie może bezpośrednio uczestniczyć w odbudowie. Dodał, że najszybszą opcją na przywrócenie placu zabaw jest Budżet Obywatelski. Nabór wniosków trwa jeszcze do 24 kwietnia. 

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET