Tragedia w Prusicach. Postrzelony 9-latek nie żyje

2 min. czytania
31.03.2025 15:42
Obserwuj nas na Google

Jak dowiedziała się reporterka Radia ZET Grażyna Wiatr, 9-letni chłopiec, postrzelony w Prusicach przez swojego ojca, nie żyje. Informację potwierdził szpital. Tym samym liczba ofiar śmiertelnych tej rodzinnej tragedii wzrosła do trzech.

Tragedia w Prusicach. Postrzelony 9-latek nie żyje
fot. JAROSLAW JAKUBCZAK/POLSKA PRESS/Polska Press/East News
  • Jak dowiedziało się Radio ZET, 9-letni chłopiec postrzelony przez ojca zmarł w szpitalu
  • To trzecia ofiara śmiertelna tragedii w Prusicach
  • Prokuratura bada, jakie były motywy działania 51-latka, który zastrzelił troje członków swojej rodziny

Tragedia w Prusicach. Kolejna ofiara śmiertelna

Jak dowiedziała się reporterka Radia ZET Grażyna Wiatr, zmarł 9-letni chłopiec postrzelony w Prusicach przez swojego ojca. Tę informacje potwierdził szpital. Dziecko miało ranę głowy. Nie udało się go uratować. Kilka godzin wcześniej podawano, że stan chłopca jest skrajnie krytyczny, a lekarze walczą o jego życie.

Chłopiec doznał ciężkich obrażeń i tuż po strzelaninie został przetransportowany do szpitala we Wrocławiu. W szpitalu czuwała przy nim matka. Lekarze walczyli o jego życie od kilku dni. Niestety, nie byli w stanie zapobiec najgorszemu.

Prokuratura bada przyczyny tragedii

Przypomnijmy, że tragedia w Prusicach wydarzyła się w piątkowy wieczór, 28 marca. 51-letni strażnik więzienny, będący w trakcie rozwodu, po kłótni z żoną zastrzelił jej matkę, a następnie udał się do pokoju dzieci. Pięcioletnia córka zginęła na miejscu, natomiast jej dziewięcioletni brat trafił do szpitala, ale jego stan od początku był bardzo ciężki. Przy chłopcu czuwała matka, którą napastnik oszczędził – prawdopodobnie celowo, by zadać jej cierpienie. Prokuratura bada motywy działania mężczyzny.

- Niewątpliwie istotną kwestią jest przesłuchanie pokrzywdzonej i ustalenia, dlaczego w ogóle doszło do tego zdarzenia. Ze wstępnych ustaleń wynika, że przyczyną tego zdarzenia była kłótnia czy nieporozumienie pomiędzy małżonkami - mówiła Radiu ZET prokuratorka Karolina Stocka Mycek z Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET