Trwa kampania smishingowa. Polacy powinni mieć się na baczności
Polacy nieustannie muszą zmagać się z cyberprzestępcami – liczba ataków wciąż rośnie. Eksperci z CERT Orange Polska w najnowszym komunikacie poinformowali o trwającej kampanii smishingowej. Oszuści podszywają się tym razem pod firmę telekomunikacyjną. To pułapka.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Czym jest smishing i jak działa w praktyce.
- Dlaczego smishing staje się popularnym narzędziem oszustów.
- Jakie techniki manipulacji stosują oszuści najczęściej.
- Co zrobić, aby chronić się przed cyberoszustwami.
Czym jest smishing? Oszuści nagminnie się nim posługują
Cyberprzestępstwa są poważnym problemem w dzisiejszym świecie. Codziennie dochodzi do milionów prób cyberataków na świecie. Oszuści podszywają się między innymi pod instytucje rządowe, firmy kurierskie, banki, firmy telekomunikacyjne. Chcą wyłudzić od ofiar poufne informacje: loginy i hasła do bankowości elektronicznej, dane osobowe, numery kart kredytowych. Używają najróżniejszych technik manipulacji, by wprowadzić ofiary w błąd i zdobyć ich zaufanie. Skutki działania cyberoszustów mogą być bardzo dotkliwe. To między innymi utrata oszczędności.
Cyberprzestępcy stale udoskonalają swoje techniki – warto o tym pamiętać. Eksperci z CERT Orange Polska 24 lipca opublikowali komunikat, w którym ostrzegli przed nową kampanią smishingową.
Smishing to forma oszustwa polegająca na wysyłaniu fałszywych wiadomości SMS do przypadkowych odbiorców. Oszuści liczą na to, że komunikat trafi do osób, które są związane z firmą; instytucją, pod którą się podszywają. W celu wyłudzenia danych osobowych nakłaniają ofiary do kliknięcia linku lub pobrania oprogramowania.
Obecnie smishing jest jedną z najczęściej wykorzystywanych metod przez cyberprzestępców.
Oszuści podszywają się pod popularną firmę telekomunikacyjną
Oszuści tym razem wzięli na cel klientów usług Orange Polska. Rozsyłają do klientów firmy telekomunikacyjnej wiadomości SMS. Sugerują, iż niezbędna jest aktualizacja danych.
„Wiadomości tekstowe przychodzą z nadpisu „Wsparcie”. Ich celem jest wprowadzenie odbiorcy w błąd, iż jego usługi Orange zostaną zawieszone jeśli nie zapłaci 8 PLN. Warto jednak pamiętać, że oszust może próbować wysyłać treści z innych nadpisów, a linki mogą prowadzić do innych, podobnych domen” – zauważają eksperci ds. cyberbezpieczeństwa.
Specjaliści apelują o ostrożność. Polecają internautom dokładne sprawdzanie adresu przeglądarki, przed podaniem na stronie jakichkolwiek danych. Ta praktyka może uchronić internautów przed popełnieniem błędu i utratą oszczędności.
Źródło: Radio ZET/CERT Polska
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET