`

Ukrainiec wjechał Corvettą nad Morskie Oko. Nie zgadza się z grożącą mu karą

2 min. czytania
25.05.2026 09:23
Obserwuj nas na Google

Andrij Gawryliw, ukraiński influencer, który wjechał samochodem nad Morskie Oko, w mediach społecznościowych przeprosił za swoje zachowanie. Jak tłumaczył, w błąd wprowadziła go nawigacja. Jednocześnie uważa, że kara, jaka mu grozi, jest nieadekwatna do przewinienia. 

Rajd Ukraińca na Morskie Oko
fot. Deposit/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak influencer tłumaczy wjazd Corvettą nad Morskie Oko.
  • Dlaczego ukraiński influencer przeprosił za swoje zachowanie.
  • Co przyczyniło się do wjazdu samochodem na teren rezerwatu.

Rajd Ukraińca na Morskie Oko. Influencer się tłumaczy

W sobotę powszechne oburzenie wywołało zachowanie ukraińskiego influencera, który wjechał sportową Corvettą nad Morskie Oko. Mężczyzna opuścił nasz kraj, natomiast policja zawnioskowała o zakaz wjazdu dla mężczyzny zarówno do Polski, jak i pozostałych krajów strefy Schengen na pięć lat.

Sprawa była na tyle bulwersująca, że interweniowali Donald Tusk i Marcin Kierwiński. Andrij Gawryliw odniósł się do tego wydarzenia w mediach społecznościowych, gdzie przeprosił wszystkich, którzy poczuli się urażeni jego zachowaniem. - Biorę za to odpowiedzialność, to moja wina. Jestem człowiekiem, mogę popełniać błędy. Przepraszam tych, których uraziłem - mówił na nagraniu, dodając jednak, że nie zrobił nikomu krzywdy, a cała sprawa była wynikiem błędu nawigacji.

Zawiniła nawigacja

- Wyznaczyłem trasę do Morskiego Oka, jechałem według nawigacji i ona doprowadziła mnie na miejsce. Potem się okazało, że przy wjeździe na teren rezerwatu był szlaban, gdzie powinienem zatrzymać mój przejazd, ale go nie zauważyłem, ponieważ był podniesiony - przekonywał Ukrainiec.

Redakcja poleca

Odnosząc się do grożącego mu zakazu wjazdu do strefy Schengen na pięć lat stwierdził, że byłaby to kara nieadekwatna do przewinienia. Argumentował, że choć złamał polskie prawo, to jednak był to wynik błędu, a nie celowego działania.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET