UOKiK wytacza wojnę. Na celowniku największe grupy medialne w Polsce
UOKiK, Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumenta, postanowił interweniować wobec tzw. "scamów". "Cudowne środki na żylaki, bóle stawów, problemy ze słuchem czy nietrzymanie moczu – takie reklamy pojawiają się w kolorowych gazetkach" - wymienia składowe listy skarg UOKiK. Pod lupą znalazły się jedne z największych grup medialnych w Polsce, m.in. Polska Press.
UOKiK w komunikacie z 21 czerwca zapowiedział masowe kontrole tzw. "scamu" - reklam "przekrętów", oszustw z pogranicza szarej strefy, oferujących "cudowne rozwiązania", w tym przypadku zdrowotne, za stosunkowo niewielkie pieniądze. UOKiK wśród najczęściej wymienianych przez klientów, zgłaszających do urzędu skargi, punktuje cudowne środki na żylaki, bóle stawów, problemy ze słuchem czy nietrzymanie moczu. Jako główne źródło reklam wskazuje "kolorowe gazetki".
UOKiK kontra "scam". Kontrola w największych grupach medialnych w Polsce
Pseudomedyczne środki mają dominować, według skarg kierowanych do UOKiK, w kolorowych czasopismach. Wśród firm, które prezes UOKiK zdążył już wezwać do złożenia wyjaśnień, znajdziemy np.
- Burda Media Polska: m.in. „Prześlij Przepis”, „Dobre Rady”,
- Corner Media: „Dziennik Wschodni”,
- Grupa WM: m.in. „Gazeta Olsztyńska”,
- Petstar: „Kropka TV”,
- Polska Press: m.in. „Dziennik Zachodni”, „Tygodnik Ostrołęcki”,
- Wydawnictwo Bauer: m.in. „Tele Tydzień”, „Rewia”, „Rozrywka”,
- Wydawnictwo Westa-Druk: „Angora”,
- ZPR Media: m.in. „Super Express”.
Produkty, które dane podmioty mają reklamować, są problematyczne, podobnie jak firmy, które powyższym firmom płacą za umieszczanie swoich reklam. Jak zwraca uwagę UOKiK, często do danego przedsiębiorcy niemal nie sposób dotrzeć. Co do samych produktów, które zachwalają, nie jest lepiej.
- Specyfiki te, według zapewnień reklamowych, miały gwarantować natychmiastowe wyleczenie z różnych schorzeń, np. miażdżycy, prostaty, czy rozwiązywać problemy ze wzrokiem bądź słuchem. Ze skarg konsumentów wynika, że okazywały się nieskuteczne, a ich ceny nieadekwatne do jakości. Z kolei profesorowie wychwalający zalety tych produktów – nieistniejący - wymienia w komunikacie UOKiK.
- Ofiarami reklam promujących środki, które mają być remedium na wszelkie dolegliwości, padają najczęściej osoby starsze, schorowane, a więc szczególnie wrażliwa grupa konsumentów. Odpowiedzialność za to mogą ponosić nie tylko reklamodawcy, ale także wydawcy, którzy bezkrytycznie zamieszczają tego typu reklamy – opiniuje z kolei Tomasz Chróstny, Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.
UOKiK wszczęło postępowanie wyjaśniające. Na razie urząd liczy raczej na samoregulację rynku niż wprowadzanie kar. - Chcemy zwrócić uwagę wydawców na ważny problem społeczny. Sprawdzić, czy i w jaki sposób weryfikują reklamy przed publikacją. W jakich przypadkach odmawiają ich przyjęcia, dlaczego nie podają konsumentom danych reklamodawców, a także dlaczego, mimo otrzymania skarg od czytelników, nadal zgadzają się na zamieszczanie tego rodzaju reklam - wymienia Chróstny. - Dalsze kroki uzależnimy od postawy wydawnictw i podjętych przez nie działań - przyznaje.
RadioZET.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET