`

„Usłyszał, że atakuje ją niedźwiedź”. Przed tragedią syn odebrał telefon od matki

2 min. czytania
24.04.2026 11:08
Obserwuj nas na Google

Wszczęto śledztwo w sprawie śmiertelnego ataku niedźwiedzia na 58-latkę w Podkarpackiem. Prokuratura prowadzi postępowanie pod kątem nieumyślnego spowodowania śmierci. Kluczowe będą wyniki sekcji zwłok, które wyjaśnią okoliczności zdarzenia.

Niedźwiedź
fot. Mateusz Kotowicz/REPORTER

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie były okoliczności tragedii na Podkarpaciu.
  • Dlaczego prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie śmierci 58-latki.
  • Które czynniki mogły wpłynąć na zachowanie niedźwiedzia w lesie.

Śledztwo po śmierci 58-latki

Do dramatu doszło w czwartek rano na Podkarpaciu. Prokuratura Okręgowa w Krośnie wszczęła śledztwo dotyczące nieumyślnego spowodowania śmierci. Ofiarą była 58-letnia kobieta, która z synem wybrała się do lasu na poszukiwanie zrzutów poroża. Rozdzielili się, a około godziny 10.30 mężczyzna otrzymał dramatyczny telefon od matki. - Syn usłyszał, że atakuje ją niedźwiedź. Rozpoczął poszukiwania matki, którą odnalazł po kilkunastu minutach z obrażeniami głowy, bez oddechu - powiedziała Polskiej Agencji Prasowej prok. Marta Kolendowska-Matejczuk.

Mężczyzna powiadomił służby ratunkowe. Pierwszymi, którzy dotarli na miejsce, byli strażacy i policjanci. W czwartek st. kpt. Paweł Giba z PSP w Sanoku przekazał, że w związku z rozległością obrażeń odstąpiono od czynności medycznych. Lekarz oficjalnie potwierdził zgon 58-latki o godzinie 13.00.

Redakcja poleca

Pogoda mogła mieć wpływ na zachowanie niedźwiedzia

Pod nadzorem sanockiej prokuratury policjanci zebrali materiał dowodowy oraz przeprowadzili oględziny miejsca zdarzenia. Śledztwo ma na celu wyjaśnienie dokładnych okoliczności tragedii. Ważnym elementem będą wyniki sekcji zwłok, które potwierdzą przyczynę śmierci i charakter obrażeń. Ciało kobiety zostało zabezpieczone w celu wykonania sekcji, jednak termin jej przeprowadzenia jeszcze nie został ustalony.

Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Rzeszowie po wykonaniu oględzin na miejscu zdarzenia wydała komunikat. „W dniu zdarzenia panowały wietrzne warunki, co mogło osłabić zmysły węchu i słuchu u niedźwiedzia. Sprzyja to powstaniu sytuacji zaskoczenia zwierzęcia bliską obecnością człowieka” - poinformowała RDOŚ.

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET