Uśmiechnięty Kacprzyk w nowym aucie. Wicerzecznik NIL: „Zalecałabym mniej arogancji"
Dziennik „Fakt" opublikował zdjęcia uśmiechniętego Dawida Kacprzyka w nowym asamochodzie. Materiały szybko obiegły sieć. Do sprawy odniosła się wicerzecznik Naczelnej Izby Lekarskiej Iwona Kania. – Na pewno zalecałabym trochę mniej arogancji – oceniła w rozmowie z „Wirtualną Polską".
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak wicerzecznik Naczelnej Izby Lekarskiej skomentowała zachowanie Kacprzyka.
- Co ujawniło nagranie Kacprzyka wykonane ukrytą kamerą.
- Które działania prokuratury dotyczące Szpitala Południowego są w toku.
Postępowanie w sprawie Kacprzyka trwa
Kilka dni temu fotoreporterzy „Faktu" sfotografowali uśmiechniętego Dawida Kacprzyka w nowym samochodzie. Jak podaje dziennik, były polityk i lekarz zamieszany w głośną aferę w warszawskim Szpitalu Południowym porzucił Porsche i przesiadł się do szarej Mazdy. Materiały szybko obiegły sieć.
Wcześniej – pod koniec września – Kanał Zero opublikował nagranie wykonane ukrytą kamerą przez dziennikarza, który udał się do lekarza na wizytę do oddalonej o ok. 40 km od Warszawy przychodni. Kacprzyk, myśląc, że rozmawia z pacjentem, bagatelizował aferę w Szpitalu Południowym. Mówił, że „teraz lekarze tak zarabiają". Zapytany, jak czuje się z tą aferą, odpowiedział: „mam to w d****".
Postępowanie w sprawie Dawida Kacprzyka jest w toku, a do Naczelnej Izby Lekarskiej spływa obszerna dokumentacja z placówek. O aktualnym etapie śledztwa poinformowała w programie „Newsroom WP" Iwona Kania, wicerzecznik Naczelnej Izby Lekarskiej. – Naczelny rzecznik odpowiedzialności zawodowej zawnioskował o bardzo obfity materiał dowodowy do różnych placówek medycznych. Wiem, że część takiej dokumentacji już spłynęła podlega analizie, dlatego że jest ona bardzo, bardzo obszerna, więc w tym zakresie możemy powiedzieć, że to postępowanie trwa – poinformowała Iwona Kania.
„Myślę, że nie ma powodów do radości"
Prowadzący program wspomniał o zdjęciach opublikowanych niedawno przez dziennik „Fakt". – Myślę, że nie ma powodów do radości, bo jednak ten ostracyzm społeczny, jaki wytworzył się wokół jego nazwiska, będzie mu na pewno trudno z tego wyjść. Ja nie jestem osobą, która życzy komukolwiek źle, więc tutaj powstrzymam się od jakichś takich prognoz, bo nie życzę nikomu źle i każdy też ma prawo jakoś dalej funkcjonować, dalej żyć – oceniła przedstawicielka NIL. – Na pewno zalecałabym trochę mniej arogancji – dodała.
Przypomnijmy, że Dawid Kacprzyk jako koordynator SOR-u w Szpitalu Południowym miał w trakcie specjalizacji z anestezjologii zarobić w ubiegłym roku 1,6 mln zł. Z ustaleń dziennikarzy portalu Zero.pl wynikało też, że na prowadzonym przez Kacprzyka oddziale politycy KO mieli być przyjmowani bez kolejki, a kompleksowe badania miały być im wykonywane niemal bezpośrednio po dokonaniu przez nich rejestracji. W sprawie szpitala Prokuratura Okręgowa w Warszawie wszczęła dwa śledztwa.
Źródło: Radio ZET/Fakt/WP/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET