"Uwaga!" Alarmujący wpis prezydenta Andrzeja Dudy
Prezydent Andrzej Duda ostro skomentował powyborczą atmosferę w Polsce. Na platformie "X" prezydent ostrzegł przed próbą podważenia wyniku niedawnych wyborów prezydenckich. "Nie dajmy się, my wyborcy!" – zaapelował.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak prezydent Andrzej Duda skomentował sytuację po wyborach i co dokładnie napisał w mediach społecznościowych.
- Ile protestów wpłynęło już do Sądu Najwyższego i jakie są terminy na ich złożenie.
- Jakie nieprawidłowości w komisjach wyborczych opisały media i co może się za nimi kryć.
W emocjonalnym wpisie opublikowanym w mediach społecznościowych Andrzej Duda ostrzegł przed próbą podważenia wyniku ostatnich wyborów prezydenckich.
"Uwaga! Jest wrażenie, że postkomuniści do spółki z liberalno-lewicowymi chcą przekręcić ostatnie, rozstrzygnięte już wybory prezydenckie w Polsce i odebrać nam wolność wyboru. Nie dajmy się, my wyborcy! Nie dajmy sobie odebrać tych resztek demokracji i wolności, które po 13 grudnia 2023 roku wciąż jeszcze zostały! Pilnujmy Polski!" – zaapelował prezydent.
Coraz więcej protestów wyborczych. Sąd Najwyższy reaguje
Do Sądu Najwyższego wpłynęło już 28 protestów wyborczych – przekazała Monika Drwal z zespołu prasowego SN. Termin na ich składanie mija 16 czerwca, ale zgłoszenia wciąż są rejestrowane.
Protesty dotyczą zarówno I tury z 18 maja, jak i II tury z 1 czerwca. Można je złożyć osobiście, pocztą, przez konsula lub – w przypadku osób na statku – kapitanowi jednostki.
Blisko ćwierć miliona podpisów. Trwa zbiórka na rzecz ponownego przeliczenia głosów
Równolegle trwa akcja zbierania podpisów pod petycją w sprawie ponownego przeliczenia głosów. Do tej pory poparło ją ponad 200 tys. osób, które wskazują na potrzebę dokładnego sprawdzenia wyniku głosowania i wyjaśnienia wszystkich nieprawidłowości.
Kontrowersje wokół protokołów. Media ujawniają błędy w trakcie wyborów
W mediach pojawiły się relacje o nietypowych wynikach z niektórych komisji wyborczych. W Krakowie w jednej z komisji Karol Nawrocki miał uzyskać ponad tysiąc głosów, a Rafał Trzaskowski ponad dwa razy mniej – mimo że w I turze kandydat KO prowadził w tym okręgu. "Taki wynik Nawrockiego to byłby cud" – pisał Tomasz Molga z Wirtualnej Polski.
Z kolei Onet informował, że co najmniej kilkanaście komisji w całym kraju przesłało podejrzane protokoły, w których poparcie dla kandydatów skoczyło nawet o kilkaset procent. W części przypadków najpewniej doszło do błędnego przypisania głosów.
Przykładem może być komisja nr 25 w Grudziądzu, gdzie Karol Nawrocki miał otrzymać 504 głosy, choć w I turze zdobył ich tylko 173. Analiza wskazuje, że wynik ten bardziej odpowiadałby łącznemu poparciu dla Rafała Trzaskowskiego i lewicy.
Źródło: Radio ZET/Wirtualna Polska
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET