Wielogodzinna akcja ratunkowa w Tatrach. Doszło do tragedii
Tragiczny finał akcji ratunkowej w Tatrach. Niestety, mimo wysiłków toprowców, nie udało się uratować życia mężczyzny, którego odnaleziono między przełęczą Kondracką a Kopą Kondracką.
Tragedia w Tatrach. Nie żyje mężczyzna
Do dramatycznej akcji ratunkowej doszło w czwartek w godzinach popołudniowych. Dyżurny Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego otrzymał zgłoszenie za pośrednictwem numeru alarmowego 112. Zdarzenie opisali ratownicy w mediach społecznościowych. Niestety, nie udało się uratować życia poszkodowanego mężczyzny.
"Niestety ratownik dyżurny nie był w stanie porozumieć się z wzywającym pomocy. Z relacji dyspozytora CPR uzyskano informację, że turysta prawdopodobnie szedł z Kondratowej na Giewont, jest na żółtym szlaku - wyczerpany, jest mu zimno" - relacjonowali ratownicy.
Tragiczny finał akcji ratunkowej w Tatrach
Na pomoc mężczyźnie wyruszyły dwa zespoły ratowników - jeden do doliny Kondratowej, drugi do doliny Małej Łąki. Ich zadaniem było przeszukanie szlaków w rejonie przełęczy Kondrackiej, Kopy Kondrackiej oraz Giewontu. Ponadto do doliny Kondratowej wyjechał kolejny zespół z dronem, aby rozpocząć poszukiwania w rejonie Kopy Kondrackiej.
"Dwójka ratowników natrafiła na szlaku pomiędzy przełęczą i Kopą Kondracką na lekko ubranego (w strój biegowy) mężczyznę, bez oznak życia. Ratownicy natychmiast przystąpili do resuscytacji" - czytamy w komunikacie toprowców.
Na miejscu został zorganizowany punkt cieplny w namiocie, w którym podjęto zaawansowane zabiegi medyczne i przygotowano poszkodowanego do ewakuacji. Jak informują toprowcy, transport mężczyzny na noszach musiał zostać przeprowadzony w fatalnych warunkach pogodowych. Cały czas wykonywane były zabiegi resuscytacyjne przy pomocy urządzenia do kompresji klatki piersiowej i respiratora.
Po dotarciu na Polanę Kondratową dalszy transport odbywał się karetką terenową TOPR na lądowisko przy szpitalu w Zakopanem. Stamtąd mężczyzna został przejęty przez załogę śmigłowca LPR. Nie udało się jednak uratować życia poszkodowanego.
"Podejmowanie wycieczek w wyższe partie Tatr w złych warunkach pogodowych może oznaczać długie oczekiwanie na pomoc jeśli dojdzie do wypadku. Wiatr, opad deszczu i deszczu ze śniegiem potrafią bardzo szybko doprowadzić do wychłodzenia organizmu i w konsekwencji do hipotermii, jak miało to miejsce na Kopie Kondrackiej. Sprawdzając prognozy pogody warto zwrócić uwagę na temperaturę odczuwalną, która może się znacznie różnić od prognozowanej temperatury powietrza " - przypomniano w komunikacie toprowców.
Źródło: Radio ZET / TOPR
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET