Ford uderzył w bariery i rozbił się na drzewie. Koszmarne doniesienia
Nie żyje trzecia z osób uczestniczących w koszmarnym wypadku na S8 w miejscowości Głuchy (powiat wyszkowski). TVN Warszawa podał we wtorek, że w szpitalu zmarł kierowca forda, który wypadł z jezdni i rozbił się na barierach, a następnie przydrożnym drzewie.
Do koszmarnego wypadku na S8 doszło 26 grudnia wieczorem na trasie ekspresowej S8 między Radzyminem a Wyszkowem. Kierowca forda, jadąc w kierunku Białegostoku, na wysokości miejscowości Głuchy, wypadł z drogi i uderzył w ogrodzenie oddzielające trasę szybkiego ruchu od jezdni.
Wypadek na S8. Ford wypadł z drogi. Kolejna osoba nie żyje
- Kierujący fordem 24-letni mężczyzna z nieustalonych przyczyn zjechał z trasy, przecinając siatkę oddzielającą ekspresówkę od drogi serwisowej, a następnie uderzył w drzewo – przekazała PAP Wioleta Szymanik z policji w Wyszkowie.
Pojazdem oprócz kierowcy podróżowało troje pasażerów. Dwoje z nich - kobieta i mężczyzna - ponieśli śmierć na miejscu. Kierujący i trzeci z pasażerów z obrażeniami ciała zostali przetransportowani do szpitala. - Z otrzymanych dziś informacji wynika, że kierowca forda zmarł. Pasażer jest w stanie ciężkim – powiedziała policjantka. Dodała, że nadal trwają czynności zmierzające do ustalenia i potwierdzenia tożsamości dwojga pasażerów.
- Udało się ustalić, że zmarły kierowca miał 24 lata i był mieszkańcem pow. wołomińskiego. Jeden z pasażerów, który wczoraj poniósł śmierć na miejscu, to 30-latek z woj. małopolskiego. Natomiast dwoje pozostałych uczestników zdarzenia to osoby w wieku około 20-30 lat, których tożsamość jest ustalana i potwierdzana – przekazała policjantka.
W sprawie ruszyło śledztwo pod nadzorem prokuratora, które ma wyjaśnić, w jakich okolicznościach ford zjechał z S8 i uderzył w bariery. Utrudnienia drogowe na ekspresówce zakończyły się we wtorek po północy.
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET