`

Wypadek radiowozu z dwiema nastolatkami. Nowa decyzja ws. policjanta

2 min. czytania
10.01.2023 10:32
Obserwuj nas na Google

Dowódca patrolu, który rozbił w Dawidach Bankowych pod Warszawą radiowóz z dwiema nastolatkami w środku, został zawieszony w czynnościach służbowych. - Decyzję podjął Komendant Stołeczny Policji – poinformował we wtorek rzecznik komendanta nadkom. Sylwester Marczak.

Wypadek radiowozu z nastolatkami. Decyzja
fot. Stanislaw Bielski/REPORTER, zdj. ilustracyjne

Wypadek radiowozu z nastolatkami wydarzył się w Dawidach Bankowych 2 stycznia. Jak przekazała kom. Karolina Kańka z KPP w Pruszkowie, mundurowi zostali wezwani na interwencję ws. rzekomego wypalania kabli.

Nie potwierdzili oni wypalania, a przy powrocie z interwencji kierowca radiowozu rozbił pojazd na przydrożnym drzewie. W środku znajdowały się dziewczyny mające 17 i 19 lat. Szokujące kulisy ich zatrzymania i rozwoju wydarzeń po wypadku przybliżyła w "Gazecie Wyborczej" 17-latka z rozbitego radiowozu. Jak mówiła, policjanci byli w dobrym humorze i żartowali. – Nie tylko takiego koguta możemy włączyć – miał rzucić jeden z nich. – Miałam obawy, że mogą nas gdzieś wywieźć i coś zrobić – relacjonowała. Kolejne obciążające policjantów dowody przybliżył adwokat młodszej z dziewczyn, mec.  Roman Giertych. 

Wypadek radiowozu z nastolatkami. Zwrot ws. policjanta

 – Starszy z policjantów zapytał się młodzieży, czy mają narkotyki, a ci odpowiedzieli, że nie. Wybrał jedną z dziewczyn i kazał jej wsiąść do samochodu. Przerażona dziewczyna wsiadła, ale poprosiła koleżankę – moją klientkę – aby wsiadła do samochodu razem z nią – relacjonował mec. Giertych.

Redakcja poleca

W sprawie głos zabrał we wtorek rzecznik komendanta stołecznej policji, Sylwester Marczak. - Cały czas prowadzone są […] czynności dyscyplinarne w związku ze zdarzeniem w Dawidach Bankowych. Analiza zgromadzonego materiału została przedstawiona Komendantowi Stołecznemu Policji, który wczoraj podjął decyzję o przejęciu postępowania dyscyplinarnego. Jednocześnie zdecydował o zawieszeniu dowódcy patrolu – przekazał Sylwester Marczak.

O zdarzeniu Komendant Powiatowy Policji w Pruszkowie poinformował Biuro Spraw Wewnętrznych Policji, prokuraturę, a także komendanta KSP. - Stąd decyzja ze strony Komendanta Stołecznego Policji o skierowaniu na miejsce Wydziału Kontroli KSP. Po wykonaniu czynności wyjaśniających podjęto niezwłocznie decyzję o czynnościach dyscyplinarnych, bowiem nie ma żadnych wątpliwości, że w samochodzie znajdowały się osoby postronne – mówił wcześniej Sylwester Marczak.

Oglądaj

Dodał, że dalsze decyzje w tej sprawie uzależnione są od ustaleń postępowania dyscyplinarnego, które prowadzi Wydział Kontroli KSP i od ustaleń prokuratury w ramach prowadzonego śledztwa. Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie Aleksandra Skrzyniarz przekazała PAP, że w ubiegłą środę zostało wszczęte śledztwo w Prokuraturze Rejonowej w Pruszkowie. - Śledztwo dotyczy spowodowania wypadku oraz nieudzielenia pomocy - powiedziała Skrzyniarz.

NAPISZ DO NAS

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś intrygującego lub bulwersującego? Chcesz, żebyśmy opisali ważny problem? Napisz do nas! Informacje, zdjęcia i nagrania możesz przesłać nam na informacje@radiozet.pl.

RadioZET.pl/PAP - Bartłomiej Figaj

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET