Zabójstwo dwóch policjantów w radiowozie. Komplikuje się kwestia niepoczytalności Maksymiliana F.
Sąd Okręgowy we Wrocławiu przedłużył areszt tymczasowy dla Maksymiliana F, który zastrzelił dwóch policjantów w radiowozie we Wrocławiu. Biegli stwierdzili, że mężczyzna był niepoczytalny w chwili zabójstwa funkcjonariuszy. Sąd zwołał też dwie rozprawy, na których wyjaśni wątpliwości, które pojawiły się w sprawie.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Co stwierdzili biegli psychiatrzy o stanie psychicznym Maksymiliana F.?
- Dlaczego prokuratura złożyła wniosek o umorzenie postępowania?
- Jaką decyzję podjął sąd?
W czwartek, 31 lipca, Sąd Okręgowy we Wrocławiu przedłużył areszt tymczasowy dla Maksymiliana F., podejrzanego o zabójstwo dwóch policjantów 1 grudnia 2023 roku we Wrocławiu. Wrocławski sąd odmówił nam wglądu w uzasadnienie tego postanowienia. Wiemy tylko, że areszt został przedłużony o trzy miesiące do 21 listopada 2025 roku.
Miesiąc temu prokurator Dolnośląskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej we Wrocławiu skierował do Sądu Okręgowego we Wrocławiu wniosek o umorzenie postępowania karnego wobec Maksymiliana F. oraz umieszczenie go w zamkniętym zakładzie psychiatrycznym o maksymalnym stopniu zabezpieczenia.
Komplikacje w sprawie zabójstwa policjantów
Na decyzję w tej sprawie będziemy musieli poczekać do września. Wtedy odbędą się dwie rozprawy, na których sąd zajmie się wnioskiem o umorzenie postępowania wobec Maksymiliana F.
- Jeżeli ktoś popełnił czyn zabroniony i w jego momencie był niepoczytalny, to mogą zajść dwie sytuacje. Podejrzany nie kwestionuje sprawstwa, które jest oczywiste, więc sąd podejmuje decyzję na posiedzeniu. Jeżeli natomiast kwestionuje sprawstwo, to sąd robi to na rozprawie. Wówczas ustala, czy sprawca popełnił czyn zabroniony, następnie czy był poczytalny i dopiero wydaje rozstrzygnięcie po przeprowadzeniu rozprawy - wyjaśnia rzecznik prasowy Sądu Okręgowego we Wrocławiu sędzia Marek Poteralski.
Jak dowiedzieliśmy się nieoficjalnie, sprawa komplikuje się, bo mężczyzna ma kwestionować sprawstwo. Już na etapie śledztwa nie przyznawał się do winy. Według prokuratury Maksymilian F. zastrzelił policjantów, ale nie może zostać sądzony, bo z opinii biegłych psychiatrów wynika, że był niepoczytalny w momencie popełniania zabójstwa. W sprawie wypowiadały się dwa zespoły biegłych psychiatrów i psychologów.
- Jeżeli obrona kwestionuje sprawstwo, to nie dziwię się, że robią to teraz. W sytuacji gdy Maksymilian F. uznany zostałby przez sąd za niepoczytalnego, to de facto byłoby to uznanie, że on popełnił ten czyn. Nie odpowiedziałby karnie, ale trafiłby do zamkniętego ośrodka. Jeżeli kwestionować sprawstwo, to właśnie teraz, żeby nie było za późno - dywaguje dr Piotr Kładoczny z Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego.
W innym wypadku standardową procedurą byłoby podjęcie przez sąd decyzji o umorzeniu postępowania na posiedzeniu. To szybszy tryb niż ma to miejsce w przypadku rozprawy. Tymczasem we wrześniu sąd prawdopodobnie będzie rozstrzygał wątpliwości co do sprawstwa Maksymiliana F. i będzie chciał dopytać biegłych o wnioski z obserwacji psychiatrycznej podejrzanego.
Maksymilian F. miał zabić dwóch policjantów
Do wstrząsającej tragedii doszło w grudniu ubiegłego roku. Wówczas służby poszukiwały Maksymiliana F. listem gończym. Mężczyzna miał odbyć półroczną karę więzienia za oszustwo. 1 grudnia 2023 roku zatrzymał go patrol policji. Funkcjonariusze przewozili go do komisariatu Wrocław Krzyki. Około godziny 22.40 radiowóz znalazł się przy ul. Sudeckiej. Nagle Maksymilian F. wyciągnął broń czarnoprochową (nie wymaga pozwolenia) i strzelił policjantom w głowę. Funkcjonariusze zmarli w szpitalu.
Po oddaniu strzałów mężczyzna uciekł z radiowozu. Został ujęty po niespełna kilkunastu godzinach. W dalszym ciągu miał przy sobie broń, z której zastrzelił policjantów. Zasłaniając się niepamięcią, nie przyznawał się do popełnienia zbrodni. Śledczy nabrali wątpliwości co do stanu zdrowia psychicznego podejrzanego. Zlecili ośmiotygodniową obserwację na oddziale Szpitala Psychiatrycznego przy Areszcie Śledczym w Szczecinie.
Biegli wydając pierwszą opinię w sprawie, orzekli, że ze względu na stwierdzone u Maksymiliana F. zaburzenia procesów myślenia i nasilenie objawów chorobowych mężczyzna miał zniesioną możliwość kontroli własnego zachowania i kierowania swoim postępowaniem. Prokurator podjął decyzję o powołaniu kolejnego zespołu biegłych psychiatrów i psychologów z Kliniki Psychiatrii Sądowej Instytutu Psychiatrii i Neurologii w Warszawie, aby potwierdzić stan psychiczny podejrzanego.
30 czerwca 2025 roku do Sądu Okręgowego we Wrocławiu trafił wniosek prokuratury o umorzenie postępowania karnego wobec Maksymiliana F. oraz o umieszczenie go w zamkniętym zakładzie psychiatrycznym o maksymalnym stopniu zabezpieczenia.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET