Zapadła decyzja w sprawie Pawła S. "Sąd podzielił przesłanki prokuratury"

2 min. czytania
28.01.2025 15:58
Obserwuj nas na Google

Od czasu deportacji z Dominikany w październiku ubiegłego roku Paweł S. przebywa w areszcie. Twórca marki Red is Bad jest jednym z podejrzanych ws. nieprawidłowości w Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych (RARS). Teraz sąd zadecydował o przyszłości biznesmena.

fot. Mariusz Grzelak/ East News
  • Sąd Okręgowy w Warszawie przedłużył we wtorek areszt Pawłowi S. o kolejne 60 dni
  • Twórca marki odzieżowej Red is Bad pozostanie w nim przynajmniej do 28 marca 2025 roku
  • Paweł S. jest jednym z podejrzanych ws. nieprawidłowości w Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych (RARS)

Paweł S. pozostanie w areszcie

Sąd Okręgowy w Warszawie przedłużył we wtorek areszt Pawłowi S. o kolejne 60 dni - do 28 marca 2025 roku. W poniedziałek 28 stycznia zakończył się dotychczasowy okres aresztu dla twórcy Red is Bad, który jest jednym z podejrzanych ws. nieprawidłowości w Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych (RARS).

Wniosek o przedłużenie aresztu złożyła do sądu Prokuratura Krajowa, motywując go obawą matactwa, ucieczki i zagrożenia wysoką karą. - Sąd podzielił wszystkie przesłanki prokuratury - potwierdził decyzję sądu prok. Marcin Rodzaj ze Śląskiego Wydziału Zamiejscowego Prokuratury Krajowej.

Redakcja poleca

Twórca Red is Bad ukrywał się na Dominikanie

Paweł S. od 10 października był poszukiwany czerwoną notą Interpolu. Wcześniej wystawiono za nim list gończy i europejski nakaz aresztowania. Pod koniec października został deportowany z Dominikany, gdzie kilka dni wcześniej go zatrzymano. Następnego dnia w śląskim wydziale Prokuratury Krajowej w Katowicach usłyszał zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, współdziałania w przekroczeniu uprawnień przez funkcjonariuszy publicznych reprezentujących RARS oraz prania brudnych pieniędzy.

Twórca marki odzieży patriotycznej Red is Bad był przesłuchiwany przez kilka dni. Prokuratura nie poinformowała, w jaki sposób ustosunkował się do zarzutów - nie wiadomo, czy przyznał się do winy. Podała tylko, że złożył wyjaśnienia.

Źródło: Radio ZET/ PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET