Zima 2026. Te obrazki przejdą do historii
Zima 2026 porównywana jest do „zimy stulecia” z 1979 roku. Ma już nawet swoje symbole. Te zdjęcia znajdą się kiedyś w naukowych opracowaniach.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Co to była „zima stulecia”.
- Jakie sceny z 2026 roku zapiszą się na kartach podręczników.
- Jakie jeszcze zimy nazywano „zimami stulecia”.
Śniegu po pas
Zima 2026 to „prawdziwa zima jak za dawnych lat”. W wielu miejscach mieszkańcy mierzą się z wysokimi zaspami i paraliżem komunikacyjnym. Jednym z symboli stanie się z pewnością film nagrany przez właścicieli agroturystyki w Bieszczadach. Na nagraniu widać gospodynię, która dziarsko brnie przez zaspy do uwięzionych w domku gości. - Gdy mieszkasz w Bieszczadach i goście dzwonią, że nie mogą wyjść z domku, bo ich trochę zasypało - mówi.
Innym symbolem zimy 2026 stanie się straż pożarna ciągnąca za sobą duże opony zamiast pługu. Taka sytuacja miała miejsce w Postolinie w woj. pomorskim. - Opony dają radę - zapewniają strażacy.
Jednak najbardziej przejmujące zdjęcia to te pustych klatek w schroniskach. W związku z dużymi opadami i silnym mrozem wiele takich placówek wystosowało apele do mieszkańców o pomoc w spacerach i utworzenie domów tymczasowych.
W akcję zaangażowali się politycy, społecznicy i artyści, m.in. Doda. Polacy stanęli na wysokości zadania.
Zima 2026 a „zima stulecia”
Zima 2026 porównywana jest do „zimy stulecia” z 1979 roku. - Nic nie zapowiadało, że w ciągu kilkunastu godzin nastąpi takie załamanie pogody i niespodziewany atak zimy. Parę dni wcześniej temperatura była na plusie i padał deszcz - wspominali świadkowie.
Z północy zaczęły napływać lodowate masy powietrza. Centralną Polskę opanowały około 29 grudnia. Z godziny na godzinę robiło się coraz zimniej. Kulminacja nastąpiła w sylwestra. W ciągu kilkunastu godzin opady śniegu sparaliżowały ruch na ulicach. Tworzyły się kilkumetrowe zaspy, pękały szyny, przestawały kursować tramwaje a w autobusach zamarzały silniki. Najczęstszym wspomnieniem z tego okresu są ludzie z łopatami na ulicy wspólnie odśnieżający drogi oraz tłumy na przystankach koczujące przy -20 stopniach.
Inne „zimy stulecia”
Początkowo „zimą stulecia” nazywano tę z 1928 roku, gdy temperatury spadły poniżej -40 st. Celsjusza. Doprowadziło to m.in. do paraliżu kolei. Rekord padł 11 lutego 1929 roku w Siedlcach: -41 st. Celsjusza. Do dziś to najniższa temperatura, jaką oficjalnie odnotowano w Polsce.
Czasem „zimą stulecia” określa się także tę z 1987 roku - gdy temperatury przez wiele dni z rzędu utrzymywały się poniżej -10 stopni Celsjusza. Zamknięto szkoły, stanęła kolej, a węgiel szybko stał się towarem deficytowym.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET