"Zimna Zośka" rozgościła się w Polsce. Chłody mogą uderzać znienacka

2 min. czytania
08.05.2025 12:07
Obserwuj nas na Google

Chociaż początek maja był ciepły, prognozy na następne dni, a nawet tygodnie nie są już takie satysfakcjonujące. Meteorolodzy wieszczą chłody i mówią o „zimnej Zośce”. - Kiedy ten okres minie, przymrozki nie wrócą już aż do jesieni – tłumaczy Agnieszka Harasimowicz z Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej.

bratki, śnieg
fot. shutterstock

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Dlaczego w maju zazwyczaj obserwowane są ochłodzenia?
  • Czym jest "zimna Zośka"?
  • Kiedy pogoda znów stanie się wiosenna? 

Czy chłody w maju są normalne? Synoptyczna IMGW komentuje

Maj powitał nas wyjątkowo przyjemną, wiosenną pogodą. W trakcie długiego weekendu nastąpiło jednak gwałtowne ochłodzenie. Prognozy nie są satysfakcjonujące. Synoptycy przewidują, że za sprawą wyżu Riccarda oraz frontów widocznych na południowym wschodzie, niskie temperatury będą się utrzymywały. Mroźne noce i poranne przygruntowe przymrozki nie są jednak w maju rzadkością. Zauważyła to Agnieszka Harasimowicz z Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej.

IMGW opublikował w mediach społecznościowych krótki film. Synoptyczka Agnieszka Harasimowicz tłumaczy w nim, na czym polega majowe zjawisko meteorologiczne, charakterystyczne dla Europy Środkowo-Wschodniej nazywane potocznie „zimną Zośką” lub „zimnymi ogrodnikami”. Następuje ono po okresie utrzymywania się wyżu barycznego i charakteryzuje się gwałtownym obniżeniem temperatury. Chłody, które pojawiają się w maju – również w Polsce – są efektem napływu zimnego powietrza z obszarów polarnych. – Majowe fale chłodu to rzecz jak najbardziej naturalna, co więcej cykliczna – zaznacza Agnieszka Harasimowicz.

– Badacze z Obserwatorium Astronomicznego Uniwersytetu Jagiellońskiego jakiś czas temu przeanalizowali dane z okresu 1881-1980. To stuletni okres. Okazało się, że na te 100 lat aż 95 razy w okresie od 1 do 25 maja nastąpiło istotne ochłodzenie. To oznacza, że prawdopodobieństwo wystąpienia ochłodzenia w maju wynosi ponad 90 proc. – zauważyła synoptyczka.

Ile będzie trwało ochłodzie? Na razie „zimna Zośka” nas nie opuści

Ekspertka zauważa, że pogoda w maju zazwyczaj jest kapryśna. Chłody mogą nie opuścić Polski aż do czerwca. – Fale chłodu mogą przyjść praktycznie w każdym dniu w maju. Jest to zjawisko dość nieregularne, jednak największe prawdopodobieństwo wystąpienia takiego znacznego ochłodzenia przypada na okres 10-17 maja – zaznacza Harasimowicz.

Niestety chłody mogą pojawić się także między 20 a 25 maja. To, że w bieżącym roku zaliczyliśmy falę niskich temperatur dosyć wcześnie, nie oznacza bowiem, że druga połowa miesiąca będzie spokojna i wiosenna.

Redakcja poleca

– W maju ochłodzenia występują w postaci jednej lub kilku – dwóch do czterech – fal. Taka fala chłodu trwa na ogół od dwóch do sześciu dni, chociaż zdarzają się rekordy. Na przykład w 1973 roku fala chłodu w Polsce trwała, aż 21 dni.

Źródło: Radio ZET/IMGW

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET