- Radykalna poprawa atmosfery dialogu to ogromny plus, ale czekamy na efekty tego dialogu – tak w RadioZET.pl Sławomir Broniarz, prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego, podsumował pierwszy rok Ministerstwa Edukacji Narodowej pod rządami koalicji 15 października i Barbary Nowackiej. Oczekiwania były niemałe, zwłaszcza po szkodliwych zmianach i bałaganie w wielu przepisach wprowadzonych przez poprzedników obecnej władzy.
Do MEN w ciągu ostatniego roku trafiła cała lista postulatów dotyczących m.in. zmian w wynagrodzeniach nauczycieli, w warunkach ich pracy, czy w awansie zawodowym. ZNP powołał też przy współpracy z MEN grupy robocze w ramach Zespołu ds. pragmatyki zawodowej nauczycieli. A na co przede wszystkim czekają najbardziej zainteresowani? Branżowe czasopismo „Głos Nauczycielski” przeprowadziło ankietę, w której spytało szkolną kadrę, jakie widzi najważniejsze zadania dla MEN w 2025 roku.
Podwyżki dla nauczycieli. Jakie zmiany?
Najwięcej głosów, bo prawie tysiąc (29 proc.), oddano na systemowe powiązanie wynagrodzeń nauczycieli ze średnią krajową. Jest to pomysł, o który ZNP walczy od lat. Zgłoszono go do Sejmu w formie inicjatywy obywatelskiej „Godne płace i wysoki prestiż zawodu nauczyciela”. - Liczymy na to, że sejmowa komisja edukacji zgodnie z deklaracją pana premiera Donalda Tuska niezwłocznie podejmie prace nad tym projektem. Czekamy na harmonogram prac ze strony MEN. ZNP jest gotowy, by brać udział w tych pracach – zaznaczył w połowie grudnia na konferencji prasowej Broniarz. Dodał, że prace powinny ruszyć po Nowym Roku.
Nauczyciele oczekują także od MEN podniesienia wynagrodzeń. Uważa tak 21 proc. osób biorących udział w ankiecie. Głosujący zaznaczają przy tym, że chodzi o podwyżkę, a nie waloryzację. Przypomnijmy, że w 2024 roku resort edukacji zgodnie z obietnicą wyborczą Koalicji Obywatelskiej podniosło pensje nauczycieli o 30 proc. W 2025 roku mają one wzrosnąć o 5 proc. Zdaniem szkolnej kadry nie można tego jednak traktować jako podwyżkę, a jedynie wyrównanie inflacyjne.
18 proc. ankietowanych uważa, że MEN w 2025 roku powinno przede wszystkim poprawić warunki pracy w placówkach oświatowych. Chodzi tutaj o zmiany systemowe, a nie drobne poprawki w każdej szkole. Na przygotowanie, zgodnie z zapowiedziami, kompleksowej zmiany podstaw programowych czeka 11 proc. nauczycieli, którzy wzięli udział w ankiecie. Wejście w życie reformy resort edukacji zapowiada na 2026 rok.
Te zmiany w edukacji jeszcze w 2025 roku?
7 proc. ankietowanych wskazało z kolei na potrzebę rozwinięcia systemu świadczeń kompensacyjnych, w tym rozszerzenie grupy uprawnionych do nich. Możliwe, że to akurat będzie jedną z pierwszych zrealizowanych kwestii dotyczących oświaty w 2025 roku. W połowie grudnia ZNP ogłosiło, że MEN przyjęło postulat związkowców, aby rozszerzyć katalog osób, stanowisk, zawodów uprawnionych do korzystania ze świadczeń kompensacyjnych. Chodzi m.in. o nauczycieli centrów kształcenia ustawicznego, młodzieżowych domów kultury, pałaców młodzieży, czy szkolnych schronisk młodzieżowych, którzy obecnie nie mają tego prawa.
Niewykluczone, że wejdzie to w życie jeszcze w pierwszym kwartale 2025 roku. Ponadto zostanie wydłużony okres obowiązywania tych świadczeń przynajmniej do roku 2042. Oprócz tego nauczyciele mają zyskać korzystniejsze rozliczanie godzin ponadwymiarowych (bez potrącania wynagrodzenia za dni, w których przypada święto), czy uporządkowany system odpraw emerytalnych po 10, 15 i 20 latach pracy (wtedy nauczyciele mają otrzymywać 6-miesięczną odprawę).
W ankiecie „Głosu Nauczycielskiego” również 7 proc. zagłosowało za ograniczeniem lekcji religii do jednej godziny tygodniowo (to również jedna z obietnic wyborczych Koalicji Obywatelskiej). O jeden procent mniej zyskał postulat, by dokończyć wspólnie z resortem cyfryzacji program Laptop dla nauczyciela.
Źródło: Radio ZET/Głos Nauczycielski
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET