Karolina i Łukasz zginęli na służbie. Jest ruch prokuratury
Prokuratura postawiła zarzut kierowcy wozu strażackiego, który miesiąc temu miał wypadek w Żukowie na Kaszubach i zginęło w nim dwoje strażaków OSP. Mężczyzna będzie odpowiadał przed sądem za nieumyślne spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym.
Strażacy, Karolina Dargacz i Łukasz Dargacz, zginęli w nocy 15 września nad ranem w wypadku, do którego doszło w Żukowie w województwie pomorskim. Ochotnicy jechali do śmiertelnego wypadku, który miał miejsce w Małkowie. Podczas dojazdu na miejsce zdarzenia kierowca pojazdu OSP, najprawdopodobniej chcąc ominąć wysepkę, zahaczył o naczepę prawidłowo jadącego tira. Następnie wóz strażacki przewrócił się i śmierć w wypadku ponieśli druhowie OSP.
Żukowo. Dwoje druhów zginęło w wypadku. Kierowca wozu usłyszał zarzut
Rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej w Gdańsku Grażyna Wawryniuk powiedziała PAP w piątek, że kierującemu pojazdem straży pożarnej prokurator przedstawił zarzut nieumyślnego spowodowania wypadku w ruchu drogowym poprzez nieumyślne naruszenia zasad bezpieczeństwa w ruchu lądowym, w następstwie czego dwie osoby - członkowie załogi - poniosły śmierć.
– Do zdarzenia doszło na wysokości skrzyżowania. Kierujący pojazdem w czasie akcji ratunkowej związanej z obsługą innego wypadku, na łuku drogi wykonując manewr wyprzedzania ciągnika siodłowego z naczepą, nie dostosował prędkości do warunków panujących na drodze, w wskutek czego pojazd przewrócił się na prawy bok, uderzając przy tym w lewy bok ciągnika – dodała prokurator Wawryniuk.
Prokuratura postawiła zarzuty podejrzanemu 6 października br. Mężczyzna nie przyznał się do popełnienia zarzuconego mu czynu. Złożył oświadczenie, że wyjaśnienia złoży w późniejszym terminie.
- 30-latek mknął subaru z 18-latką i 25-latkiem. Z auta zostały strzępy
- "To było straszne", "przyjął cały impet". Szok po śmierci 11-latka
- Dwie kobiety zamordowane w tej samej wsi. Opis sceny zbrodni jest porażający
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET