`

Zwłoki pod podłogą, przysypane popiołem. "Ślady krwi na kredensie", "spanikował"

2 min. czytania
19.01.2024 06:59
Obserwuj nas na Google

72-latek z województwa łódzkiego nagle zaginął. Poszukiwano go przez miesiąc, aż w końcu dokonano makabrycznego odkrycia. Ciało emeryta znaleziono pod podłogą, przysypane popiołem, w domu jego kolegi.

Zwłoki
fot. Damian Klamka/East News (zdjęcie poglądowe)

Historię opisał "Fakt". Emeryt z Żychlina niedaleko Kutna (woj. łódzkie) mieszkał samotnie. Warunki w jego domu były fatalne - brak w nim było m.in. ogrzewania i prądu. Na zimę postanowił więc przeprowadzić się do swojego znajomego z sąsiedniej wsi. Potem z 72-latkiem przez kilka tygodni nie było kontaktu, m.in. nie pokwitował odbioru należnej mu emerytury. Ktoś w końcu zaalarmował policję, która rozpoczęła poszukiwania. Trop zaprowadził do domu kolegi, u którego zatrzymał się poszukiwany.

Żychlin. Ciało 72-latka znalezione pod podłogą, przysypane popiołem

Podczas wizyty uwagę funkcjonariuszy zwróciła podłoga przysypana popiołem. "W schowku, pod deskami spoczywało rozkładające się ciało. Gospodarz posypywał je popiołem, aby tuszować nieprzyjemny zapach. Nie przeszkadzało mu to w zapraszaniu znajomych i urządzaniu hucznych imprez" - czytamy w "Fakcie". 37-latek oraz jeszcze jeden mężczyzna w wieku 43 lat zostali zatrzymani. Obaj zeznali jednak, że śmierć seniora była przypadkowa, a oni nie mają z nią nic wspólnego.

Redakcja poleca

Z relacji zatrzymanych wynika, że feralnego wieczoru, gdy cała trójka urządziła sobie libację alkoholową, 72-latek miał nagle zachwiać się i uderzyć głową o kredens. Ponoć nie zwróciło to z początku uwagi jego dwóch kompanów - jeden miał pójść do domu, drugi zaś dopiero rano zauważyć zwłoki.

- Mężczyzna twierdzi, że spanikował i postanowił ukryć ciało w schowku pod podłogą - przekazał "Faktowi" Krzysztof Kopania, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Łodzi. Teraz kluczowe będą wyniki zaplanowanej na najbliższe dni sekcji zwłok.

Podczas oględzin zewnętrznych nie stwierdzono obrażeń, które wskazywałyby na udział osób trzecich. Sekcja wykazała natomiast niewielki uraz wewnętrzny głowy. Przy wykorzystaniu policyjnego sprzętu ślady krwi były widoczne na kredensie. Co potwierdzałoby hipotezę, że mężczyzna faktycznie mógł się uderzyć - prok. Krzysztof Kopania

Jak dowiedział się dziennik, zatrzymanym mężczyznom postawiono już zarzuty dotyczące nieumyślnego spowodowania śmierci przez zaniechanie. Właściciel domu również odpowie za zbezczeszczenie zwłok. Obu na razie zasądzono dozór policyjny.

Źródło: Radio ZET/Fakt.pl

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET