12 osób nie żyje, 10 walczy o życie. Tragiczny bilans wypadku autokaru na Węgrzech

2 min. czytania
17.08.2026 07:00
Obserwuj nas na Google

Dwanaście osób zginęło, a dziesięć walczy o życie po tragicznym wypadku autokaru z polskimi pielgrzymami na Węgrzech. W szpitalu w Miszkolcu na oddziałach jest dziewięcioro Polaków. Przekazujemy nowe informacje o stanie zdrowia poszkodowanych.

Służby na miejscu wypadku autokaru na Węgrzech
fot. Zoltan Mathe/Associated Press/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak wygląda stan zdrowia poszkodowanych w wypadku.
  • Ile osób zginęło, a ile zostało rannych w wypadku.
  • Co robią rodziny poszkodowanych w węgierskich szpitalach.
  • Które oddziały szpitalne zajmują się polskimi poszkodowanymi.

Wypadek autokaru z polskimi pielgrzymami na Węgrzech. Nowe informacje

Trwa walka o życie poszkodowanych w tragicznym wypadku autokaru na Węgrzech. Dwanaście osób zginęło, dziesięć jest w ciężkim stanie. Pozostali ponieśli lżejsze obrażenia. Medycy z Polski są już na Węgrzech i dziś ocenią stan zdrowia ciężko rannych pod kątem ich transportu do kraju.
Jak relacjonuje z Miszkolca reporter Radia ZET Jan Kielak, na oddziałach jest dziewięcioro Polaków. Dwie osoby są w stanie krytycznym na intensywnej terapii, a pozostałe na traumatologii i neurochirurgii.
Trzeba jednak podkreślić, że to stan na niedzielny wieczór, ponieważ w poniedziałek rano szpital nie przekazał jeszcze nowych informacji.

Redakcja poleca

Do pacjentów węgierskich szpitali już w niedzielę docierały rodziny poszkodowanych z Polski. Mają wstęp na oddział, a w ich kontakcie z personelem szpitala pomagają przedstawiciele Polonii na Węgrzech. - Bardzo chcemy pomgać - mówi Monika Sabo, przewodnicząca Samorządu Narodowości Polskiej w Miszkolcu.

Do szpitala w Miszkolcu zostały też przewiezione ciała jedenastu ofiar tragedii. W niedzielę do późnego wieczora były identyfikowane przez bliskich. Pasażerowie autokaru, który uległ wypadkowi, to pielgrzymi z Podkarpacia, którzy wracali z Bośni i Hercegowiny.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET