W 540 kg mięsa drobiowego z Polski wykryto salmonellę

1 min. czytania
11.04.2019 20:11
Obserwuj nas na Google

Do Czech sprowadzono z Polski kolejne dwie partie mięsa kurcząt z salmonellą, ważące łącznie 540 kilogramów. Część tego mięsa zjedzono, a część zabezpieczono - poinformował w czwartek rzecznik czeskiej Państwowej Administracji Weterynaryjnej Petr Vorliczek.

fot. Shutterstock

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Według niego, 240-kilogramową pierwszą partię odebrały dwie restauracje w galerii handlowej AFI Palace w Pardubicach. 115 kilogramów przetworzono tam na dania dla klientów, a składowana w chłodniach pozostała część będzie zutylizowana. Drugą 300-kilogramową partię w całości zabezpieczono w chłodni składowej w mieście Chlumec nad Cidliną w kraju (województwie) hradeckim.

Nie mamy w tej chwili żadnych informacji, by w związku ze spożyciem tego mięsa ktokolwiek z konsumentów miał problemy zdrowotne." - rzecznik czeskiej Państwowej Administracji Weterynaryjnej Petr Vorliczek

W ubiegłym tygodniu poinformowano o wykryciu salmonelli w innej dostawie 500 kilogramów mięsa kurczaków z Polski. Dystrybutorem była w tym przypadku firma z Novego Bydżova w kraju hradeckim, a większość mięsa nabyły zakłady gastronomiczne.

Salmonella w kurczakach z Polski. Mięso w większości trafiło do restauracji

Czeskie służby weterynaryjne podkreślają, że przy dostatecznej obróbce cieplnej mięsa i przestrzeganiu podstawowych zasad higieny ryzyko zarażenia konsumentów salmonellą jest minimalne.

Salmonella w kiełbasie i mięsie garmażeryjnym. GIS wydał ostrzeżenia

Wykrycie salmonelli w około 700-kilogramowej dostawie polskiej wołowiny spowodowało, że od końca lutego do końca marca obowiązywał w Czechach nakaz kontrolowania na obecność tych bakterii całego importowanego z Polski mięsa wołowego.

RadioZET.pl/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET