Śmierć Brytyjczyków w Hurghadzie. Świadkowie mówią, co widzieli w hotelu

Redakcja
2 min. czytania
27.08.2018 13:59
Obserwuj nas na Google

Trwa śledztwo ws. tajemniczej śmierci pary turystów z Wielkiej Brytanii. Małżeństwo zginęło podczas wakacji w Egipcie. Media na Wyspach Brytyjskich ujawniają wypowiedzi pozostałych mieszkańców pięciogwiazdkowego hotelu. 

fot. Twitter screen

Chcesz śledzić takie informacje? Dołącz do grupy Kronika kryminalna Radia ZET na Facebooku

Jak donosi brytyjski „Guardian”, wczasowicze przebywający w 5-gwiazdkowym Steigenberger Aqua Magic Hotel w kurorcie Hurghada skarżyli się właścicielowi biura podróży na warunki panujące w hotelu.  

Goście narzekali na jakoś obsługi w hotelowej jadalni – podawanie surowego mięsa i napojów w brudnych szklankach. – Napiłem się wody i czasami czułem chemiczny posmak – relacjonował uczestnik wycieczki.

Pięciu turystów z 13-osobowej grupy, w której znajdowało się brytyjskie małżeństwo, skarżyło się na bardzo silne rozwolnienie. Według relacji świadków część osób nie zdążała wyjść z basenu za potrzebą. Hotel nie był w stanie zapewnić odpowiedniej czystości wody. 

Córka zmarłych Brytyjczyków w rozmowie z mediami powiedziała, że w pokoju jej rodziców musiała znajdować się toksyczna substancja. 69-letni John Cooper zmarł w swoim pokoju w wyniku ostrej zapaści krążeniowej i nagłego zatrzymania krążenia. Jego żona została przewieziona do szpitala po omdleniu i poddana próbie resuscytacji. Zmarła po 30 minutach. – Podczas inspekcji w ich pokoju hotelowym nie stwierdzono emisji toksycznych gazów ani wycieków – poinformowała prokuratura.

Śmierć turystów w Egipcie 

To nie pierwszy przypadek tajemniczego zgonu turystów na wakacjach w Egipcie. Ponad rok temu cała Polska żyła sprawą  Magdaleny Żuk. 27-letnia wówczas Polka samotnie wybrała się na wycieczkę do Egiptu. Na miejscu dziewczyna miała zacząć się dziwnie zachowywać. Miała zginąć po upadku z pierwszego lub drugiego piętra.

39-latek zmarł w szpitalu w Hurghadzie. Rodzina obwinia lekarzy

W czerwcu br. w w  Hurghadzie zmarł 25-letni Polak. Mężczyzna miał popełnić samobójstwo na terenie budowy znajdującej się około 150 metrów obok resortu. 

RadioZET.pl/The Guardian/DG 

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET