Ciężarna poszła do kliniki na zastrzyk. Przez pomyłkę lekarz wykonał aborcję
Do tragedii doszło w Seulu, w Korei Południowej. W jednej z klinik przeprowadzono aborcję przez pomyłkę. Zabieg wykonano kobiecie, która była w 6. tygodniu ciąży. Pomylono ją z inną pacjentką – również ciężarną – która zgłosiła się do placówki w celu usunięcia ciąży.
Wszystko przez błąd personelu kliniki. Jak informują zagraniczne media, pielęgniarka nie sprawdziła dokumentów i nie potwierdziła tym samym tożsamości pacjentki, a następnie podała jej zastrzyk znieczulający przed zabiegiem usunięcia ciąży.
Dane pacjentki nie zostały sprawdzone również przez lekarza wykonującego aborcję.
Wszczęto śledztwo
W trakcie zabiegu usunięto 6-tygodniowy zarodek. Kobieta miała przyjść na wizytę jedynie po zastrzyk wyrównujący jej niedobory.
Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku
Zarówno pielęgniarka, jak i lekarz, który wykonał zabieg, przyznali się do błędu. Jak podaje koreńska agencja Yonhap, w sprawie zostało wszczęte śledztwo. Jego wynik niedługo ma otrzymać prokuratura.
Urodziła się trzy miesiące po śmierci mamy. Jest pod opieką ojcaW Korei Południowej aborcja jest legalna. Zalegalizowano ją w kwietniu tego roku, jednak nadal jej wykonanie grozi karą pozbawienia wolności do roku. Zmiany w prawie aborcyjnym mają wejść w życie do końca grudnia 2020 roku. Obecnie zabieg aborcji w Korei Płd. można wykonać w przypadku gwałtu, zagrożenia zdrowia lub życia matki albo dziecka.
RadioZET.pl/cnn.com/koreaherald.com
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET