Według policji ranne zostały co najmniej dwie osoby. Do zdarzenia doszło o 7.37 czasu miejscowego.
Na miejsce incydentu przybyły silnie uzbrojone oddziały policji. Policja zatrzymała na miejscu zdarzenia czarnoskórego mężczyznę. To on kierował pojazdem.
Zamknięte zostały ulice wokół parlamentu, a także pobliska stacja metra Westminster. Policja poinformowała we wtorek, że śledztwo w sprawie zajścia, w którym samochód wjechał w barierę bezpieczeństwa przed brytyjskim parlamentem, przejęła jednostka antyterrorystyczna. Jak zastrzeżono, śledczy nie przesądzają jednak o tym, co się wydarzyło.
Świadkowie relacjonują, że początkowo oficerowie bardzo ostrożnie zbliżali się do samochodu w obawie, że w środku może znajdować się ładunek wybuchowy.
- Widziałem człowieka, który prowadził pojazd i nagle wjechał w jedną z barierek. Nastąpił wtedy głośny huk – mówi jeden ze świadków Jason Williams. Jak dodał, od razu pomyślał, że to atak terrorystyczny.
RadioZet/PAP/Daily Mail/BBC/bm
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET