Nowa epidemia eboli. Potwierdzono pierwszą ofiarę śmiertelną
Po raz pierwszy od trzech lat doszło do śmierci osoby chorej zakażonej wirusem ebola - podał ugandyjski resort zdrowia. Ośmiu innych pacjentów z gorączką krwotoczną jest w trakcie leczenia.
Uganda, państwo w środkowej Afryce, walczy z nawrotem chorych zakażonych wirusem ebola. "Potwierdzonym przypadkiem (śmiertelnym - red.) jest 24-letni mężczyzna, u którego wystąpiły objawy EVD (gorączka krwotoczna ebola - red.), a później zmarł" – podał na Twitterze ugandyjski resort zdrowia.
Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) podała, że mężczyzna był zakażony niezwykle rzadkim szczepem eboli Sudan (SUDV). WHO badała w sumie sześć niewyjaśnionych zgonów w tym regionie w ostatnim czasie.
Nowa epidemia eboli. Zmarły zakaził się rzadkim szczepem
Osiem innych osób w Ugandzie z podejrzeniem gorączki krwotocznej jest leczonych w szpitalach. - Po raz pierwszy od ponad dekady Uganda odnotowała szczep ebola Sudan – powiedział Matshidiso Moeti, dyrektor WHO ds. Afryki, cytowany przez agencję AFP.
Dodał: - Ściśle współpracujemy z krajowymi organami ds. zdrowia, aby zbadać źródło tej epidemii. Jednocześnie wspieramy wysiłki na rzecz szybkiego wdrożenia skutecznych środków kontroli.
Do tej pory WHO odnotowała siedem epidemii szczepu eboli Sudan - 4 w Ugandzie i 3 w Sudanie. Podczas ostatniego wzrostu zakażeń ebolą w Ugandzie w 2019 r. zginęło 5 osób.
Wirus ebola wywołuje gorączką krwotoczną. Według WHO śmiertelność jest zazwyczaj wysoka, sięgająca 90 procent podczas niektórych epidemii. Po raz pierwszy wyizolowano go w 1976 r. w Zairze (obecnie Demokratyczna Republika Konga). Najgorsza epidemia eboli w Afryce Zachodniej w latach 2013-2016 zabiła ponad 11 300 osób.
RadioZET.pl/AFP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET