"To było ludobójstwo". ONZ oskarżyło armię Mjanmy o zbrodnie na muzułmanach Rohingja
Armia Mjanmy dokonała masowych zbrodni na muzułmanach Rohingja z "zamiarem ludobójstwa". Według raportu śledczego ONZ naczelny dowódca i pięciu generałów powinni zostać osądzeni za zorganizowanie najcięższych przestępstw.
Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku
Cywilny rząd Mjanmy na czele z laureatką Pokojowej Nagrody Nobla Aung San Suu Kyi pozwolił na rozwój mowy nienawiści, a także niszczył dokumenty i nie chronił mniejszości muzułmańskiej Rohingja przed zbrodniami przeciwko ludzkości i zbrodniami wojennymi ze strony armii w stanach Rakhine, Kachin i Shan.
W związku z tym "przyczynił się do popełnienia okrutnych zbrodni" na Rohingjach - czytamy w opublikowanym raporcie.
Według ekspertów w wyniku działań armii Mjanmy zginęło co najmniej 10 tys. osób, które padły ofiarami morderstw, gwałtów i podpaleń.
W ubiegłym roku armia Mjanmy prowadziła zakrojone na szeroką skalę działania wymierzone w Rohingjów. Tzw. operację czyszczenia w północnej części stanu Rakhine na zachodzie kraju rozpoczęto po zaatakowaniu 25 sierpnia 2017 roku 30 posterunków policji oraz bazy wojskowej przez rebeliantów z Arakańskiej Armii Zbawienia Rohingjów (ARSA).
W następstwie brutalnej operacji przeprowadzonej przez siły zbrojne uciekło z Mjanmy do Bangladeszu ponad 700 tys. Rohingjów. Większość z nich żyje w obozach dla uchodźców.
W raporcie stwierdzono, że operacja militarna, która obejmowała palenie wiosek, była "rażąco nieproporcjonalna do faktycznych zagrożeń dla bezpieczeństwa".
"Zbrodnie w stanie Rakhine i sposób, w jaki zostały popełnione, mają z natury podobny charakter, znaczenie i zakres do tych, które pozwoliły na zamiar ludobójstwa w innych kontekstach" - oceniła Niezależna Międzynarodowa Misja Wyjaśniająca w Mjanmie.
W liczącym 20 stron raporcie napisano, że "jest wystarczająco informacji, żeby uzasadnić dochodzenie i ściganie wysokich rangą przedstawicieli dowództwa armii, tak aby właściwy sąd mógł określić ich odpowiedzialność za ludobójstwo w związku z sytuacją w stanie Rakhine".
Milczenie Aung San Suu Kyi
Rząd Mjanmy, któremu zgodnie ze standardowa praktyką z wyprzedzeniem wysłano kopię raportu ONZ, na razie nie odniósł się do niego.
Oenzetowscy śledczy, który opracowywali raport pod kierownictwem byłego prokuratora generalnego Indonezji Marzukiego Darusmana, wymienili w raporcie z nazwiska naczelnego dowódcę armii Mjanmy generała Min Aung Hlainga, a także pięciu innych generałów, którzy powinni stanąć przed sądem.
Na konferencji prasowej w Genewie w związku z publikacją raportu Darusman powiedział, że "jedynym wyjściem jest wezwanie do natychmiastowej rezygnacji" generała Min Aung Hlainga.
W raporcie wskazano, że Aung San Suu Kyi, wieloletnia birmańska dysydentka, "nie wykorzystała swej faktycznej pozycji szefowej rządu, ani swego autorytetu moralnego, by powstrzymać rozwój wydarzeń; nie szukała również alternatywnych dróg w celu wywiązania się z obowiązku ochrony ludności cywilnej".
Rzecznik Suu Kyi, Zaw Htay, na razie nie odniósł się do sprawy.
Ustępujący Wysoki Komisarz Narodów Zjednoczonych ds. Praw Człowieka (UNHCHR) Zeid Ra'ad Al-Hussein nazwał rozprawianie się władz Mjanmy z Rohingjami "podręcznikowym przykładem czystek etnicznych".
RadioZET.pl/PAP/PTD
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET