Śnieżyca zasypała całe miasto. Ludzie nie mogą wydostać się z domów
Rekordowe opady śniegu w Kanadzie. W stolicy prowincji Nowa Fundlandia i Labrador - St. John's - spadło ponad 76 cm śniegu. W walce ze skutkami śnieżycy pomaga od 150 do 200 kanadyjskich żołnierzy.
- 5 zdjęć Zobacz galerię
Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku
Obfitym opadom śniegu, które nawiedziły wschodnią część Kanady w weekend, towarzyszył wiatr osiągający prędkość 130 km na godzinę.
Część mieszkańców nie może wydostać się ze swoich domów ze względu na zaspy. Tysiące ludzi skarżą się także na przerwy w dostawach elektryczności. Wiele głównych dróg jest nieprzejezdnych.
W mieście St. John's ogłoszono w piątek stan wyjątkowy.
Minister obrony Kanady Harjit Sajjan zapowiedział, że siły zbrojne skierują do pomocy ludności również dwa samoloty transportowe i co najmniej dwa śmigłowce.
Kanadyjskie służby meteorologiczne przewidują, że trudne warunki utrzymają się, gdyż w nocy z niedzieli na poniedziałek ma spaść kolejne 10-15 cm śniegu.
Potężna śnieżyca zasypała cały region. Zginęły trzy osobyRadioZET.pl/PAP