`

Koszmar płonącej Australii. Upały i wiatr wywołują ogniowe tornada

2 min. czytania
04.01.2020 18:32
Obserwuj nas na Google

Ponad 20 ofiar, dziesiątki rannych, blisko pół miliarda nieżywych zwierząt, a to nie koniec. Wciąż rośnie bilans koszmarnych pożarów, które pustoszą południową Australię. Strażacy są bezradni – w regionie temperatura osiąga 48 stopni Celsjusza, a ogień rozprzestrzenia się dodatkowo przez silny wiatr. W efekcie pożary kumulują się poprzez ogniowe tornada.

Pożary Australia
fot. PAP/EPA/DELWP GIPPSLAND HANDOUT

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Pożary niszczą Australię. Już do 23 wzrósł bilans ofiar żywiołu. O ile Australijczycy od lat mierzą się o tej porze roku z ogniem, to tym razem skala pożarów wymknęła się spod kontroli.

Śmiertelne żniwo pożarów w Australii. Spłonęło ponad 1300 domów

Już ponad 100 tysięcy mieszkańców ewakuowano z terenów zagrożonych pożarami. Żywioł oznacza też katastrofę ekologiczna, w ogniu zginęło już miliony zwierząt.

Ogniowe tornada, burze bez opadów. Strażacy są bezradni

Prognozy są równie fatalne. Strażacy przyznali, że w czasie upałów w Australii panuje swoisty mikroklimat, który charakteryzują burze bez opadów i ogniowe tornada.

Pożary w Australii zabijają misie koala. Zwierzątka są całkowicie bezbronne
Sucha burza z piorunami, jaka przechodzi przez obszar na styku regionów Currowan i Nowra na południe od Sydney, stwarza swoiste warunki pogodowe, które stanowią ogromne zagrożenie - ochotnicza straż pożarna Nowej Południowej Walii

Do tej pory ogień strawił tereny wielkości województw mazowieckiego i warmińsko-mazurskiego. W gaszeniu pożarów i w ewakuacji ludzi pomaga australijska armia. Tylko dziś zmobilizowano dodatkowe 3 tys. rezerwistów.

Syberia, Amazonia, Kalifornia, Australia...

Pożary są plagą ostatniego roku. W krótkim czasie żywioł spustoszył ogromne połacie rosyjskiej Syberii. Jesienią ubiegłego roku płonęły lasy Amazonii, nazywanej płucami świata oraz Kalifornii. Na przełomie roku żywioł szaleje na drugim końcu świata, nie dając nadziei na szybką poprawę. 

Fot. PAP/EPA/KELLY BARNES

RadioZET.pl/PAP/Jacek Czarnecki

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET