Rosyjski atak dronami na Kijów. Zginęła kobieta w szóstym miesiącu ciąży
Wśród trzech osób, które zginęły w poniedziałek w Kijowie w wyniku rosyjskiego ataku za pomocą bezzałogowych dronów, jest młode małżeństwo spodziewające się dziecka - poinformował mer stolicy Ukrainy Witalij Kliczko. Trzecią ofiarą rosyjskiego uderzenia jest 59-letnia kobieta.
Rosja zaatakowała Kijów z użyciem dronów kamikadze w poniedziałek 17 października o wczesnych godzinach porannych. Bezzałogowe obiekty z pociskami uderzyły m.in. w budynek cywilny w ścisłym centrum stolicy Ukrainy.
Po południu było już jasne, że w ataku zginęły trzy osoby. Mer Kijowa Witalij Kliczko przekazał wstrząsające informacje na Telegramie. "Młoda żona była w szóstym miesiącu ciąży" - powiadomił Kliczko.
Rosja uderzyła z dronów w Kijów. Zginęła kobieta w 6. miesiącu ciąży
"Małżeństwo, które zginęło, to ludzie poniżej 30. roku życia" - dodano w komunikacie policji, cytowanym przez agencję Interfax-Ukraina. Dom, w którym doszło do eksplozji, pożaru i gdzie zginęli ludzie, znajduje się w rejonie (dzielnicy) szewczenkowskim w śródmieściu Kijowa.
W godzinach porannych Kliczko powiedział dziennikarzom, że Rosja zamierza wywołać na Ukrainie katastrofę humanitarną, dlatego niszczy infrastrukturę w stolicy i innych miastach. - Władimir Putin chce "Ukrainy bez Ukraińców" i z tego powodu atakowane są domy mieszkalne, w których giną niewinni ludzie - podkreślił mer.
Kliczko dodał, że tylko do poniedziałkowego ataku Rosjanie użyli 28 dronów. Większość została zestrzelona przez siły obrony przeciwlotniczej. - W Kijowie doszło do pięciu eksplozji, jedna z nich nastąpiła w domu mieszkalnym w rejonie szewczenkowskim - oznajmił Kliczko. Po uderzeniu w budynek mieszkalny uratowano 18 osób.
Rosjanie używają do brutalnych ataków dronów-kamikadze produkcji irańskiej. W sieci pojawiły się relacje ze szczątkami zestrzelonych maszyn. MSZ Iranu przekazało agencji Reutera, że nie przekazywało Rosji w tym roku dronów Shahed, których agresorzy używają do bombardowań ukraińskich miast.
RadioZET.pl/PAP/Telegram
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET