"Pomóżcie uratować naszych mężów i synów". Apel ws. obrońców Mariupola
Rodziny ostatnich obrońców Mariupola, otoczonych przez rosyjskich najeźdźców w fabryce Azowstal, błagają światowych przywódców - pomóżcie uratować naszych mężów, synów czy ojców. Z rodzinami uwięzionych w fabryce Azowstal żołnierzy.
Ukraińscy żołnierze w Mariupolu są pod stałym ostrzałem Rosjan od kilku tygodni. Nie mają już praktycznie amunicji. Każdego dnia umierają tam ranni, którym nikt nie może udzielić pomocy.
Dlatego rodziny obrońców Mariupola proszą o utworzenie specjalnego korytarza humanitarnego, którym ranni żołnierze mogliby być ewakuowani na terytorium innego kraju. Tam też żołnierze zostaliby już do końca wojny i nie brali udziału w walkach. - Takie przypadki miały już miejsce w historii, tak było podczas drugiej wojny światowej, czy podczas konfliktu w Syrii - mówią w rozmowie z Radiem ZET rodziny obrońców Mariupola.
Apel rodzin obrońców Mariupola do światowych przywódców
Zdaniem bliskich żołnierzy, pomóc mógłby na przykład prezydent Turcji i dlatego błagają go o kontakt z Władimirem Putinem i zapewnienie drogi ucieczki dla ich dzieci. - To specjalna prośba do prezydenta Erdogana, proszę jak mężczyzna mężczyznę, jak ojciec ojca. Pomóż uratować mojego syna i jego kolegów - mówi ojciec jednego z żołnierzy.
Na razie Rosja nie pozwala na ewakuację nawet rannych. Ci, którzy jeszcze się bronią, nie chcą oddać się w ręce wroga, bo obawiają się, że czeka ich los gorszy niż śmierć.
RadioZET.pl/oprac. AK
WOJNA W UKRAINIE - RELACJA NA ŻYWO:
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET