W strzelaninie w Biloxi zginęły cztery osoby. Sprawca został znaleziony martwy
Sprawca strzelaniny w Biloxi, w stanie Missisipi, został znaleziony martwy po tym jak policja otoczyła go w sklepie w sąsiednim Gulfport - poiformował urząd miejscowego szeryfa. W strzelaninie zginęły cztery osoby.
Strzelanina w Biloxi wydarzyła się w środę 27 kwietna wieczorem czasu polskiego. Informowaliśmy, że sprawca zabarykadował się w budynku 20 km od miejsca zdarzenia, oraz że prowadził negocjacje z policją w mieście Gulford.
Sprawca tragedii, określany przez policję jako "podejrzany", zastrzelił właściciela i dwóch pracowników motelu Broadway Inn Express w Biloxi, miejscowości położonej na północnym wybrzeżu Zatoki Meksykańskiej. Następnie uciekł, raniąc przy tym śmiertelnie jeszcze jedną osobę.
Strzelanina w Missisipi. Sprawca popełnił samobójstwo?
Policja zlokalizowała go i otoczyła w jednym ze sklepów w sąsiednim mieście Gulfport. Według lokalnej stacji telewizyjnej WLOX-TV negocjacje prowadzone ze sprawcą, zidentyfikowanym jako 32-letni Jeremy Alesunder Reynolds, nie przyniosły rezultatu.
Szef policji w Gulfport Adam Cooper poinformował, że służby użyły gazu łzawiącego. Po wejściu funkcjonariuszy do sklepu Reynolds został znaleziony martwy. Przypuszcza się, że popełnił samobójstwo.
RadioZET.pl/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET