Dziesiątki ofiar i rannych po strzelaninach w Chicago. Nie żyje 8-latka
Kilkadziesiąt osób rannych i 10 ofiar pochłonęły strzelaniny w trakcie świątecznego długiego weekendu w Chicago. Śmiertelnie postrzelona została 8-letnia dziewczynka, a kolejnych pięciu rannych ma mniej niż 18 lat.
Strzelaniny w Chicago. Policja podsumowała długi weekend, związany ze świętem pracy, w czasie którego doszło kumulacji przemocy. Choć porachunki z użyciem broni palnej nie były powiązane, ich liczba i statystyki cierpiących, są szokujące.
Przemoc przy użyciu broni palnej dotknęła - według lokalnych mediów - mieszkańców w różnych częściach miasta. Najmłodszą z ofiar jest zaledwie 8-letnia dziewczynka Dajore Wilson.
Strzelaniny w Chicago. Ofiarą porachunków 8-latka
Jak podał portal telewizji CNN, dziewczyna zmarła w poniedziałek wieczorem, gdy podróżowała w samochodzie.
Policja w USA zastrzeliła czarnoskórego mężczyznę. Miał trzymać nóżJestem zasmucony i wściekły, że kolejne dziecko straciło życie w wyniku użycia broni w Chicago
- powiedział szef operacyjny policji Brian McDermott.
Dziecko jechało wraz z trójką dorosłych samochodem. Gdy zatrzymał się na światłach w ich stronę padły strzały z pojazdu, który stanął z tyłu. Celem ataku był prawdopodobnie 31-letni ojciec dziewczynki. Ośmiolatka została przewieziona do szpitala dziecięcego, gdzie stwierdzono zgon.
Ponownie prosimy społeczność o pomoc i współpracę, by postawić zabójcę przed wymiarem sprawiedliwości
- apelował David Brown, szef policji w Chicago.
Przed weekendem policja w Chicago odwołała dni wolne dla funkcjonariuszy. Przedłużyła też zmiany do 12 godzin, aby rozlokować tysiące mundurowych na ulicach miasta w celu powstrzymania fali przemocy. Nasila się ona zwykle w trakcie długich wakacyjnych weekendów.
RadioZET.pl/CNN/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET