7-latek oskarżony o gwałt. Prawnik: To absurdalne
7-letni chłopiec z Brasher Falls w stanie Nowy Jork (USA) został oskarżony o gwałt – podała lokalna stacja WWNY, a za nią duże amerykańskie media. Ze względu na dobro stron nie ujawniono szczegółów ani tożsamości domniemanej ofiary. Prawnicy nie kryją szoku, mówią o "absurdzie" całej sytuacji.
7-letni chłopiec ze stanu Nowy Jork został oskarżony przez stróżów prawa o gwałt. Z informacji podanych przez stację WWNY wynika, że dziecko zostało zatrzymane w związku z gwałtem, do którego miało dojść w ostatnie Święto Dziękczynienia, 26 listopada.
Dziecko zostało zwolnione z aresztu, a sprawą zajmie się sąd rodzinny. Nie zmienia to faktu, że powiązanie dziecka z napaścią seksualną w jego wykonaniu wydaje się na pierwszy rzut oka kuriozalne. Stacja przekazała, że śledztwo pozostaje w toku, a z uwagi na okoliczności sprawy jest prowadzone bez ujawniania szczegółów.
7-letni chłopiec oskarżony o "gwałt trzeciego stopnia". Prawnik: To absurdalne
Dziennikarze rozmawiali z prawnikiem z Nowego Jorku, który zajmuje się sprawami dzieci. "Kierując się rozsądkiem - to nie powinno się zdarzyć. Uważam, że siedmiolatek nie mógł być świadomy takiego czynu. Dlatego uważam, że oskarżanie go o gwałt jest absurdalne. Musieliby udowodnić, że fizycznie dopuścił się tego czynu, co wydaje mi się prawie niemożliwe"- powiedział Anthony Martone, specjalizujący się w sprawach przestępstw dokonywanych przez małoletnich.
Dziecko zostało oskarżone o gwałt trzeciego stopnia. W amerykańskim prawie chodzi o sytuację, w której pokrzywdzona osoba jasno deklaruje, że nie wyraża zgody na obcowanie płciowe.
RadioZET.pl/Wwnytv.com
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET