Wulkan na wyspie La Palma w końcu "zasnął". Władze ogłosiły koniec erupcji
Władze hiszpańskich Wysp Kanaryjskich poinformowały w sobotę o zakończeniu erupcji wulkanu Cumbre Vieja. Kataklizm okazał się jednym z największych w historii atlantyckiego archipelagu.
Wulkan Cumbre Vieja na wyspie La Palma "obudził się" prawie trzy miesiące. W sobotę lokalne władze poinformowały o oficjalnym zakończeniu erupcji. - To trwało 85 dni i 18 godzin – powiedział na konferencji prasowej Julio Perez, dyrektor kanadyjskiego centrum zarządzania kryzysowego.
Agencja AFP przypomniała, że spektakularna erupcja nie spowodowała ofiar, ale przyniosła duże zniszczenia. Uszkodzonych zostało co najmniej 1345 domów oraz szkoły, kościoły, ośrodki zdrowia i infrastrukturę nawadniającą gospodarstwa.
Erupcja wulkanu na La Palma zakończona. Władze podają bilans strat
Wartość szkód wyrządzonych przez Cumbre Vieja, w ubiegłym tygodniu portal Voz Populi, została określona w grudniowym sprawozdaniu komisji działającej w ramach rządu wspólnoty autonomicznej Wysp Kanaryjskich.
Portal wskazał, że w listopadzie rząd hiszpańskiego archipelagu szacował straty spowodowane przez wulkan na ponad 900 mln euro, ale zaznaczył, że z biegiem czasu wysokość szkód została oceniona precyzyjniej i obniżona. Ostatecznie są szacowane na 842 mln euro.
W najbliższych tygodniach na La Palmie prowadzona będzie dalsza ocena strat spowodowanych przez wulkan, który 19 września wszedł w fazę erupcji. Kataklizm zmusił do opuszczenia swoich domów ponad 7 tys. osób. Był to pierwszy od 50 lat wybuch wulkanu na wyspie La Palma. Poprzednie erupcje miały miejsce w 1971 i 1949 roku - podała AFP.
RadioZET.pl/AFP/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET