Amerykański żołnierz zatrzymany przez reżim Kima. Świadek: wołał głośno "hahaha" i wybiegł

2 min. czytania
19.07.2023 11:48
Obserwuj nas na Google

Korea Północna prawdopodobnie nadal przetrzymuje amerykańskiego żołnierza, który we wtorek nielegalnie przekroczył granicę z tym krajem - poinformowała w środę agencja Reutera, powołując się na amerykańskich urzędników wojskowych. Media ujawniają nowe szczegóły na temat zachowania mężczyzny, które spowodowało kolejny zgrzyt na linii Waszyngton-Pjongjang.

Korea Północna
fot. AP Photo/Dita Alangkara/East News, Google Maps (screenshot)

Winny zamieszania jest szeregowy Travis King, który od 2021 roku służył w Dowództwie Sił ONZ na Półwyspie Koreańskim. We wtorek podczas wycieczki do południowokoreańskiej wioski granicznej przeszedł na stronę Korei Północnej. Do incydentu doszło w miejscowości Panmundżom, w której znajduje się wspólna strefa bezpieczeństwa obu Korei.

Reuters dowiedział się od pragnących zachować anonimowość amerykańskich urzędników wojskowych, że żołnierz miał wcześniej problemy z prawem w Korei Płd. We wrześniu 2022 roku w jednym z klubów miał pobić mężczyznę, a potem wdać się w kolejną bójkę. Podczas zatrzymania przez policję lżył funkcjonariuszy i poważnie uszkodził radiowóz.

Redakcja poleca

Korea Północna. Nowe fakty o incydencie z żołnierzem

Władze Korei Południowej zatrzymały żołnierza, a następnie przekazały amerykańskiemu dowództwu, które umieściło go w areszcie. Wszczęto wobec niego postępowanie dyscyplinarne. Niezależnie od tego sąd w Seulu skazał go na grzywnę w wysokości 5 mln wonów (ok. 4 tys. USD).

Po opuszczeniu aresztu 10 lipca wojskowy miał wrócić do USA. Jednak niespodziewanie dołączył do wycieczki na granicę z Koreą Północną i z niewiadomych przyczyn przekroczył ją. Według niepotwierdzonych informacji przebywa teraz w północnokoreańskim areszcie - informuje agencja Reutera.

Świadek, który brał udział w tej samej wycieczce co szeregowy King, powiedział CBS News, że grupa odwiedziła jeden z budynków, kiedy "wojskowy powiedział głośno hahaha i po prostu wbiegł między niektórymi budynkami”. Dodał: - Na początku myślałem, że to kiepski żart, ale kiedy nie wrócił, zdałem sobie sprawę, że to nie był żart, a potem wszyscy zareagowali i zrobiło się zamieszanie.

Minister obrony USA Lloyd Austin wyraził zaniepokojenie incydentem, ponieważ może to spowodować kolejne napięcia pomiędzy Waszyngtonem a Pjongjangiem. - Jest wiele rzeczy, których wciąż próbujemy się dowiedzieć - powiedział Austin dziennikarzom. Dodał: - Uważamy, że znajduje się on w areszcie w Korei Północnej, dlatego uważnie monitorujemy sytuację i mamy zamiar powiadomić krewnych żołnierza.

Kilka godzin po zatrzymaniu amerykańskiego szeregowego, Korea Północna wystrzeliła dwa pociski balistyczne krótkiego zasięgu. Według południowokoreańskiej armii to wyraźna odpowiedź na przybycie amerykańskiego okrętu podwodnego z bronią jądrową do Korei Południowej we wtorek, pierwszy raz od 1981 roku. - Wystrzelenie rakiet balistycznych prawdopodobnie nie miało związku z przekroczeniem granicy przez amerykańskiego żołnierza, ale taki incydent nie pomaga w sprawie – powiedział Leif-Eric Easley, profesor z Ewha Womans University w Seulu.

Agencja AFP przypomniała, że Korea Północna zamknęła swoje granice na początku pandemii COVID-19 w 2020 roku i nadal ich nie otworzyła. "Kiedy reporterzy AFP odwiedzili strefę w Panmundżom na początku tego roku, w okolicy nie było widać żadnych północnokoreańskich strażników. Mimo to zgodnie z protokołami zawieszenia broni, personel południowokoreański lub amerykański nie może przekroczyć granicy w celu odzyskania obywatela USA" - dodano.

RadioZET.pl/PAP, AFP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET