Andrzej Poczobut wrócił na Białoruś. Opublikował pierwsze zdjęcie. „Chylę czoła"
Andrzej Poczobut wyjechał we wtorek na Białoruś. W mediach społecznościowych opublikował już zdjęcie z dopiskiem: „Nad Niemnem". Jego decyzja wywołała wiele emocji. „Chylę czoła", „Podziwiam pana upór, ale życie panu chyba niemiłe" – piszą internauci.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Dlaczego Andrzej Poczobut wrócił na Białoruś mimo ryzyka.
- Jakie były powody skazania Andrzeja Poczobuta na Białorusi.
- Co Andrzej Poczobut opublikował w mediach społecznościowych po powrocie.
Andrzej Poczobut wrócił na Białoruś. Opublikował pierwsze zdjęcie
Andrzej Poczobut wyjechał we wtorek na Białoruś przez przejście w Bobrownikach (Podlaskie). Kilka minut po godzinie 14 czasu polskiego opublikował w mediach społecznościowych swoje zdjęcie na tle mostu w Grodnie z podpisem: „Nad Niemnem”.
Dziennikarz, działacz ZPB Andrzej Poczobut został w kwietniu zwolniony z kolonii karnej na Białorusi, gdzie od 2023 r. odbywał wyrok ośmiu lat więzienia. Skazany został m.in. za „podżeganie do nienawiści” i „wzywanie do działań na rzecz wyrządzenia szkody bezpieczeństwu narodowemu”. Organizacje praw człowieka uznały go za więźnia politycznego.
Polskie władze, wskazując na bezpodstawność oskarżeń i polityczną motywację procesu, od początku domagały się jego uwolnienia i wielokrotnie podejmowały ten temat w kontaktach z Mińskiem. Sprawa Poczobuta przez lata pozostawała jednym z najważniejszych punktów w relacjach polsko-białoruskich. 28 kwietnia 2026 r. Poczobut został uwolniony podczas wymiany więźniów między Białorusią a Polską.
„Drżę o pańskie bezpieczeństwo"
Już w kwietniu Poczobut deklarował, że zamierza na Białoruś wrócić. Padła data zjazdu Związku Polaków na Białorusi, który był zaplanowany na połowę września. W minioną sobotę w Białymstoku Rada Naczelna ZPB podjęła jednak decyzję, by ze względów bezpieczeństwa przesunąć ten zjazd o pół roku i przełożyć na marzec 2027 r. Organizacja naraża się na zarzuty karne. Mimo decyzji o przesunięciu zjazdu o pół roku Poczobut powtórzył, że w tym tygodniu zamierza jednak na Białoruś wyjechać.
–Ja tam jadę nie z motywów osobistych. To jest sprawa, której poświęciłem znaczącą część swojego życia i chcę, by ta sprawa funkcjonowała, by Związek się rozwijał – mówił w sobotę dziennikarzom w Białymstoku. Decyzja Poczobuta wywołała wiele emocji i lawinę komentarzy w mediach społecznościowych. „Podziwiam pana upór, ale życie panu chyba niemiłe", „Chciałbym mieć chociaż trochę takiej odwagi jak pan", „Całym sercem jestem z panem, ale drżę o pańskie bezpieczeństwo" – piszą internauci.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET