Awantura i krzyki w PE. Europosłowie musieli opuścić salę

2 min. czytania
15.02.2023 15:48
Obserwuj nas na Google

Środowa sesja Parlamentu Europejskiego w Strasburgu została zawieszona z powodu protestu na galerii nad salą plenarną. Demonstranci domagali się uwolnienia z tureckiego więzienia kurdyjskiego polityka Abdullaha Ocalana. Niektórzy z nich przeszli nad barierkami i grozili, że skoczą z galerii. Ostatecznie po kilku godzinach wznowiono posiedzenie. Nikt nie ucierpiał.

Strabsurg
fot. Twitter/Katalin Cseh (screen)

Sesja Europarlamentu została zawieszona w środę po godz. 12, tuż przed głosowaniami. Ogłoszono ewakuację i eurodeputowani musieli natychmiast opuścić salę plenarną.

Sesja PE przerwana. Europosłowie ewakuowani

Obrady zostały zakłócone przez protestujących na galerii, którzy wznosili okrzyki "Wolność dla Ocalana". Chodzi o lidera separatystycznej Partii Pracujących Kurdystanu Abdullaha Ocalana, który od 1999 r. odsiaduje wyrok dożywocia w więzieniu na wyspie Imrali.

Redakcja poleca

"Posłowie do PE zostali ewakuowani z sali obrad Parlamentu Europejskiego dziś po południu po tym, jak kurdyjscy aktywiści zakłócili posiedzenie plenarne" - napisała na Twitterze irlandzka dziennikarka Jackie Fox. Udostępniła też nagranie, na którym słychać krzyki demonstrantów oraz widać, jak uczestnicy obrad opuszczają salę.

"Dzieje się teraz w Parlamencie Europejskim. Aktywiści kurdyjscy zakłócają posiedzenie plenarne, ewakuowano posłów do PE. Miejmy nadzieję, że wszyscy będą bezpieczni" - przekazała natomiast węgierska europosłanka Katalin Cseh. Również udostępniła wideo, ale tym razem takie, na którym widać też protestujących.

Aktywiści trzymali transparenty z wizerunkiem Ocalana oraz hasłami wsparcia dla niego. Część z manifestantów groziła, że skoczy z galerii i stanęła na jej obrzeżu, poza barierkami. Interweniowały służby parlamentu.

Strasburg. Obrady PE wznowione

Ostatecznie sesję PE udało się wznowić po godz. 15. Przewodnicząca gremium Roberta Metsola przekazała, że uczestnicy protestu weszli do parlamentu jako goście, zorganizowali protest na galerii i odmówili opuszczenia budynku.

"Pojawiły się obawy, że te osoby wyrządzą sobie krzywdę w ramach protestu, ale mogę z przyjemnością poinformować, że sytuację udało się rozwiązać w sposób spokojny. Nikt nie poniósł żadnego uszczerbku na zdrowiu. Wszyscy protestujący są poza budynkiem parlamentu" - powiedziała Metsola. Podziękowała też służbom za reakcję.

Nasz parlament z dumą broni swobody słowa i prawa do protestu, ale wszelkie demonstracje muszą zawsze opierać się na poszanowaniu naszych przepisów, regulaminu, wymogów bezpieczeństwa publicznego i nie mogą podminowywać debaty publicznej i demokratycznej - Roberta Metsola

- Nie dam ich sprawie widoczności medialnej, na jaką mieli nadzieję. Jestem dumna z tego, że jesteśmy otwartym parlamentem, ale debatujemy i podejmujemy decyzje w sposób spokojny i pokojowy, nie pod groźbą - oświadczyła Metsola, mając na myśli Kurdów.

RadioZET.pl/PAP/Twitter

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET