"Cztery scenariusze śmierci" adiutanta gen. Załużnego. Oficer wręczył mu "granaty i mocny alkohol"
Ukraińskie media podają, że jest oficer podejrzany w sprawie śmierci Hennadija Czastkowa - adiutanta naczelnego dowódcy sił zbrojnych gen. Wałerija Załużnego. Nieoficjalnie wiadomo, że ma to być Ołeh Tymoszenko, który w ramach prezentu podarował mu sześć granatów ręcznych i butelkę mocnego alkoholu. Materiały wybuchowe miał kupić bez wymaganych zezwoleń - grozi mu do 7 lat więzienia.
Do mediów trafiły informacje o kulisach śmierci Hennadija Czastiakowa - adiutanta naczelnego dowódcy sił zbrojny gen. Wałerija Załużnego. Ukraińskie Biuro Śledcze przekazało, że podejrzany w tej sprawie jest "oficer z otoczenia generała".
Ukraińskiemu oficerowi grozi do 7 lat pozbawienia wolności
"Oficer kupił bez wymaganego zezwolenia osiem uniwersalnych granatów ręcznych DM 51A2 i przyniósł je do swojego gabinetu. Sześć z nich zapakował do drewnianej skrzynki prezentowej i włożył do niej butelkę mocnego alkoholu. Tę skrzynkę wręczył Hennadijowi Czastiakowowi z okazji jego urodzin" - napisano w Telegramie.
Z informacji przekazanych przez śledczych dowiadujemy się też, że oficer zachował pozostałe dwa granaty - te przechowywał w szafie w swoim gabinecie. Oficjalnie nie podano nazwiska oficera, który jest podejrzany w tej sprawie. Zdaniem portalu Ukraińska Prawda ma nim być Ołeh Tymoszenko - starszy adiutant zastępcy gen. Załużnego. Grozi mu do 7 lat pozbawienia wolności.
Podejrzany nie komentuje sprawy. "Cztery scenariusze"
W czwartek podano, że Peczerski Sąd Rejonowy w Kijowie nie zastosował wobec Tymoszenki środka zapobiegawczego. Mediom zakazano filmowania obrad sądu.
Ukraińska prawda podaje, że podejrzany nie odpowiedział na pytania, skąd wziął granaty. Jego adwokat stwierdził, że nie będzie odnosił się do tematu, dopóki śledztwo jest w toku.
Portal przekazał też, że śledczy rozważają obecnie cztery scenariusze śmierci adiutanta generała Załużnego. Priorytetowo traktowany jest nieszczęśliwy wypadek.
Śmierć Hennadija Czastiakowowa
Informacje o śmierci Hennadija Czastiakowa Siły Zbrojne Ukrainy podały we wtorek 7 listopada. Wówczas informowano, że był to wypadek.
Do tragedii we wsi Czajki pod Kijowem doszło 6 listopada wieczorem. Major Hennadij Czastiakow pokazywał swemu 13-letniemu synowi granaty, które dostał w prezencie urodzinowym. Jeden z nich, przypadkowo odbezpieczony, eksplodował, zabijając wojskowego. Dziecko odniosło poważne obrażenia.
Źródło: Radio ZET/Ukraińska Prawda
- Specjalne psy saperskie trafią na Ukrainę. Straż Graniczna pokazała nagranie
- Polacy wśród zakładników w Strefie Gazy. MSZ potwierdza
- Nurek, który zginął podczas poszukiwań Grzegorza Borysa, wcale nie utonął. Szokujące ustalenia
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET