Huragan Melissa uderzył w Jamajkę. Wiadomo, co z Polakami. "Módlcie się za nas"
Na Jamajce trwa liczenie strat po uderzeniu huraganu Melissa. Na wyspie przebywało w tym czasie kilkudziesięciu Polaków, głównie turystów i rezydentów. Jak relacjonuje reporter Radia ZET Michał Dzienyński, wszyscy są bezpieczni, ale mogą mieć problemy z powrotem do kraju.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Huragan Melissa uderzył w Jamajkę, powodując śmierć co najmniej trzech osób i raniąc kilkanaście innych. Setki domów, szpitale i szkoły zostały zniszczone, a ponad 500 tysięcy mieszkańców pozostaje bez prądu.
- Na wyspie w chwili uderzenia huraganu znajdowało się kilkudziesięciu Polaków, głównie turystów. Pomimo zniszczeń, wszyscy są bezpieczni, jednak mogą mieć trudności z powrotem do Polski z powodu uszkodzenia międzynarodowego lotniska.
- Misjonarz Piotr Sierzchuła relacjonuje gigantyczne zniszczenia spowodowane przez Melissę, apelując o modlitwę i pomoc dla poszkodowanych. Jamajka została zalana deszczem w ilości porównywalnej do rocznych opadów w Polsce.
Melissa spustoszyła Jamajkę. Co z Polakami?
Huragan Melissa uderzył w Jamajkę we wtorek wieczorem. Co najmniej trzy osoby nie żyją, kilkanaście zostało rannych. To jeden z najsilniejszych cyklonów w historii wyspy. Zniszczone zostały szpitale, szkoły i setki domów, a bez prądu pozostawało ponad 500 tysięcy mieszkańców.
Na wyspie w momencie uderzenia huraganu znajdowało się kilkudziesięciu Polaków, głównie turystów, dla których Jamajka stała się miejscem wakacyjnych wypadów. Jak relacjonuje reporter Radia ZET Michał Dzienyński, na szczęście wszyscy są bezpieczni.
Wielu z nich w momencie uderzenie huraganu było w hotelach lub zeszła niżej w bezpieczne miejsce. Jak na razie trudno jednak powiedzieć, kiedy będą mogli wrócić do Polski. Żywioł poważnie zniszczył międzynarodowe lotnisko.
Ogromne zniszczenia na wyspie
Wśród Polaków, przebywających na wyspie w czasie uderzenia Melissy, był również misjonarz Piotr Sierzchuła, który opowiada o jednej wielkiej ścianie deszczu i huraganie, który dosłownie masakrował wszystko co spotkał na swoje drodze. - Takie wiatru chyba tutaj nie było. Módlcie się za nas, żebyśmy mogli nieść pomoc tym ludziom, którzy na pewno będą jej potrzebowali – mówił w rozmowie z Radiem ZET.
Na filmikach wrzucanych do sieci widać jak po przejściu kataklizmu całe połacie terenu są zalane brunatną woda, a w nich zniszczone domy, często zbudowane z dykty. Wiatr przewracał je niczym domki z kart. W ciągu doby spadło na Jamajce tyle deszczu, co w Polsce przez cały rok. Teraz na nadejście Melissy przygotowują się mieszkańcy Kuby.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET