`

Iran przetestował nową broń. Pocisk ma zasięg 1200 km i omija systemy obrony

2 min. czytania
05.05.2025 15:58
Obserwuj nas na Google

Iran przeprowadził test nowego pocisku balistycznego o zasięgu 1200 kilometrów. Informację podał amerykański "Newsweek", powołując się na źródła w irańskiej telewizji państwowej. Próba odbyła się w czasie, gdy napięcie na linii Teheran–Waszyngton rośnie z powodu rozmów o irańskim programie nuklearnym.

Zdjęcie poglądowe
fot. Sha Dati/Xinhua News/East News
  • Jakie możliwości ma nowa rakieta balistyczna Qassem Basir testowana przez Iran.
  • Co powiedział irański minister obrony o stosunkach z USA i Izraelem.
  • Dlaczego przełożono kolejną rundę negocjacji dotyczących programu nuklearnego Iranu.

Test irańskiej rakiety Qassem Basir. Nowoczesny pocisk napędzany paliwem stałym

Według "Newsweeka" test pocisku balistycznego Qassem Basir miał miejsce 17 kwietnia. Nowa rakieta napędzana jest paliwem stałym i osiąga zasięg 1200 kilometrów. Pocisk wyposażono w zaawansowany system naprowadzania z wykorzystaniem obrazu termicznego, co znacząco zwiększa jego precyzję.

Minister obrony Iranu Aziz Nasirzadeh zapewnił, że rakieta jest w stanie trafiać w cele z dokładnością do milimetra i nie potrzebuje do tego GPS. Podkreślił, że Qassem Basir jest odporny na nowoczesne systemy obronne USA i Izraela, takie jak THAAD, Patriot oraz izraelskie wyrzutnie.

Iran ostrzega USA i Izrael. Minister obrony zapowiada odpowiedź na agresję

Aziz Nasirzadeh ostro skomentował postawę Stanów Zjednoczonych, oskarżając je o wysyłanie sprzecznych sygnałów. – Z jednej strony deklarują chęć negocjacji, a z drugiej grożą użyciem siły – powiedział minister obrony. Zapowiedział, że Iran zareaguje militarnie, jeśli USA lub Izrael zdecydują się na atak.

Minister podkreślił, że Iran nigdy nie wszczynał wojny i nie zamierza tego robić w przyszłości. – Nasz potencjał militarny, w tym program rakietowy, nie podlega żadnym negocjacjom – dodał Nasirzadeh.

Atak Huti na Izrael. Iran oskarżany o współudział w operacji

Jak zauważa "Newsweek", informacja o teście rakiety została ogłoszona tuż po ataku rebeliantów Huti na izraelskie lotnisko Ben Guriona. Choć Huti przyznali się do przeprowadzenia ataku, Izrael obwinił Iran o jego zorganizowanie. Premier Izraela Benjamin Netanjahu zapowiedział zdecydowaną odpowiedź wobec rebeliantów i ich irańskich sojuszników.

Aziz Nasirzadeh stanowczo odrzucił te zarzuty. Stwierdził, że Iran nie kontroluje działań Huti i nie miał związku z tym atakiem. Warto nadmienić, że czwarta runda negocjacji USA–Iran na temat irańskiego programu nuklearnego, zaplanowana na 3 maja w Rzymie, została przełożona. Według informacji PAP powodem mogła być prośba ministra spraw zagranicznych Omanu, który pełni rolę mediatora w rozmowach.

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET