Katastrofa samolotu ratunkowego. "Kontakt z maszyną urwał się"

2 min. czytania
23.12.2025 15:03
Obserwuj nas na Google

Niewielki samolot meksykańskiej marynarki wojennej rozbił się u wybrzeży Teksasu. Maszyna brała udział w misji medycznej i transportowała ciężko poparzone dziecko. Według oficjalnych informacji zginęło co najmniej pięć osób, a los jednej z osób na pokładzie wciąż pozostaje nieznany.

fot. Diaro El Fortin-X

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Katastrofa samolotu King Air ANX 1209 należącego do meksykańskiej marynarki wojennej u wybrzeży Galveston, Teksas, podczas misji medycznej.
  • Na pokładzie było osiem osób; pięć osób zginęło, dwie zostały uratowane, a jedna osoba jest zaginiona. Akcja ratunkowa odbywała się we współpracy z amerykańską strażą przybrzeżną.
  • Trwa śledztwo w sprawie przyczyn katastrofy, prowadzone przez władze Meksyku i USA; gęsta mgła ograniczała widoczność, ale pilot nie zgłaszał problemów technicznych.

Katastrofa samolotu u wybrzeży Galveston w Teksasie

Do wypadku doszło w poniedziałek, gdy samolot King Air ANX 1209, należący do meksykańska marynarka wojenna, zbliżał się do Galveston. Maszyna spadła do wód Zatoki Galveston, niedaleko lotniska Scholes International Airport.

Samolot realizował misję medyczną na rzecz fundacji Michou y Mau, zajmującej się pomocą dzieciom z ciężkimi poparzeniami. Jak wynika z danych serwisu FlightRadar, kontakt z maszyną urwał się o godz. 15:01 czasu lokalnego.

Redakcja poleca

Bilans ofiar katastrofy samolotu meksykańskiej marynarki

Na pokładzie znajdowało się osiem osóbczterech wojskowych i czterech cywilów. Meksykańska marynarka wojenna poinformowała, że pięć osób zginęło na miejscu, dwie zostały uratowane, a jedna osoba jest uznawana za zaginioną.

Akcja ratunkowa była prowadzona we współpracy z amerykańską strażą przybrzeżną. Na nagraniach z miejsca zdarzenia widać wrak samolotu częściowo zanurzony w wodzie. W działaniach uczestniczyli policjanci, strażacy oraz nurkowie, którzy pracowali w bardzo trudnych warunkach pogodowych.

Relacja świadka katastrofy: „Ona naprawdę walczyła o życie”

Jednym z pierwszych świadków zdarzenia był Sky Decker, lokalny kapitan jachtu, który pomógł służbom dotrzeć na miejsce katastrofy. Jak relacjonował, w wodzie znajdowała się ciężko ranna kobieta uwięziona we wraku.

- Miała może trzy centymetry przestrzeni, żeby oddychać. W środku była woda zmieszana z paliwem lotniczym, opary były bardzo silne. Ona naprawdę walczyła o życie - opisywał.

Gęsta mgła nad Galveston. Trwa śledztwo po katastrofie

Przyczyny katastrofy nie są na razie znane. Wiadomo jednak, że w chwili wypadku nad regionem unosiła się bardzo gęsta mgła, znacząco ograniczająca widoczność. Pilot nie zgłaszał żadnych problemów technicznych w trakcie lotu.

Samolot wystartował z lotniska w Meridzie, w meksykańskim stanie Jukatan. Dochodzenia w sprawie wypadku prowadzą władze Meksyku i Stanów Zjednoczonych. Fundacja Michou y Mau w oświadczeniu opublikowanym w mediach społecznościowych przekazała kondolencje rodzinom ofiar. "Składamy najszczersze wyrazy współczucia bliskim wszystkich, którzy zginęli w tej tragedii".

Źródło: Radio ZET/BBC/Polsat News

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET