Kolejny atak dronów na Rosję. Wykryto siedem maszyn
Władze Rosji twierdzą, że w czwartek obrona przeciwlotnicza zestrzeliła nad obwodem kałuskim, oddalonym o prawie 200 km od Moskwy. To kolejny w ostatnich dniach przypadek wykrycia dronów niedaleko rosyjskiej stolicy.
Ministerstwo obrony Rosji poinformowało, że w czwartek "udaremniło atak terrorystyczny z użyciem dronów". Gubernator obwodu kałuskiego Wiaczesław Szapsza napisał na Telegramie, że w regionie zestrzelono siedem dronów. Dodał, że nie było przy tym poszkodowanych.
Nowy incydent z dronami odnotowano w odległości prawie 200 km na południowy zachód od Moskwy. Agencja AFP podkreśliła, że w ostatnich tygodniach doszło do zintensyfikowania ataków dronów na rosyjskie miasta i miasteczka.
Nowy atak dronów na Rosję. Lokalne władze o szczegółach
We wtorek Kreml poinformował, że częściowo odparto atak dronów w Moskwie. Jeden z budynków w dzielnicy biznesowej został dwukrotnie trafiony przez bezzałogowe maszyny.
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski ostrzegł w niedzielę, że "wojna zbliża się do Rosji", a jej "symboliczne obiekty i bazy wojskowe staną się celem". Do części ataków dronów przyznały się władze w Kijowie. Bezzałogowe maszyny lecą często na niższej wysokości, przez co są trudniejsze do wykrycia nawet przez wojskowe radary.
RadioZET.pl/AFP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET