`

"Kopią tunele, podkładają miny". Kijów spodziewa się tam kolejnego natarcia Rosji

2 min. czytania
06.10.2024 18:19
Obserwuj nas na Google

Rosyjska armia w obwodzie charkowskim, na północnym wschodzie Ukrainy, przemieszcza personel i zwiększa swoje możliwości logistyczne. Zagrożony jest Kupiańsk, węzeł kolejowy i drogowy ważny dla zaopatrzenia ukraińskich oddziałów - podała w niedzielę agencja Interfax-Ukraina.

Ukraina. Rosja tam teraz uderzy. "Kopią tunele, podkładają miny"

Niepokojące doniesienia z Ukrainy. W sobotę rzecznik ukraińskich Sił Obronnych „Południe” ostrzegał, że Rosjanie szykują ofensywę w obwodzie zaporowskim. Zagrożone są zwłaszcza dwie miejscowości – Orichiw i Mała Tokmaczka. To jednak niejedyne zmartwienie obrońców w najbliższym czasie.

Interfax-Ukraina podaje, powołując się na służbę prasową Zgrupowania Operacyjno-Taktycznego "Charków", że wojska Putina uderzą również w okolicy Charkowa. Jak dodano, wojska rosyjskie w Wołczańsku i Hłybokim w obwodzie charkowskim uzupełniają skład osobowy, wzmacniając swoje jednostki na wysuniętych pozycjach. Prowadzone są prace inżynieryjne, aby wysadzić w powietrze ukraińskie umocnienia.

Redakcja poleca

Rzecznik prasowy brygady „Chartija” Gwardii Narodowej Ukrainy Wołodymyr Dehtariow powiedział w ukraińskiej telewizji, że w rejonie Wołczańska siły rosyjskie kopią tunele i podkładają miny. - Regularnie stosują tę taktykę. Prawdopodobnie pasuje ona bardziej do walk w miastach i na przedmieściach niż w pasach leśnych. Rzeczywiście należy zauważyć, że potrafią kopać – zauważył rzecznik. Według niego nawet bardzo aktywne bombardowania rosyjskich pozycji z dronów i artylerii nie zawsze dają oczekiwany efekt. - I nadal musimy używać ludzi, piechoty, aby wykurzyć ich z tych dziur – powiedział Dehtariow.

Regularnie atakowany jest przez wojska rosyjskie Kupiańsk, jedno z centrów logistycznych ukraińskiej armii w obwodzie charkowskim. Rosjanie próbują zniszczyć prawie wszystko w Kupiańsku, miasto jest regularnie bombardowane - powiedział w niedzielę szef miejskiej administracji wojskowej Andrij Besedin. Miasto było okupowane przez około pół roku po inwazji Rosjan w lutym 2022 roku.

- Niestety, w Kupiańsku dochodzi do znacznej liczby ataków bombowych i jeśli mówimy o stopniu zniszczeń tymi środkami, to jest on bardzo duży – zauważył Besedin w wywiadzie telewizyjnym. Według niego Rosjanie zrzucają na centrum miasta bomby kierowane o masie 1500 kg. - Lewy brzeg został już praktycznie zniszczony. Cała infrastruktura krytyczna, cała infrastruktura cywilna, która się tam znajdowała, została zniszczona przez wroga. I widzimy taktykę, że Rosjanie nie pozostawiają po sobie nic poza spaloną ziemią – dodał szef administracji wojskowej Kupiańska.

Źródło: Radio ZET/Interfax.com.ua

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET