Ma 12 lat i właśnie przechodzi na emeryturę. Służył odkąd skończył 10 tygodni
Sherlock dołączył do London Fire Brigade, gdy miał zaledwie 10 tygodni. Po 12 latach służby przeszedł na zasłużoną emeryturę. Opiekę nad wyjątkowo mądrym cocker spanielem sprawuje dowódca grupy, w której pracował psiak. „Teraz Sherlock będzie się cieszył drzemkami na kanapie” – mówi Paul Osborne.
- Sherlock, słynny cocker spaniel, po 12 latach służby w London Fire Brigade, przeszedł na zasłużoną emeryturę.
- W czasie swej kariery, Sherlock brał udział w kluczowych akcjach, takich jak pożar Grenfell Tower w Londynie.
- Sherlock wykazywał się wyjątkową skutecznością w wykrywaniu łatwopalnych substancji.
Sherlock ma za sobą udaną służbę. Wziął udział w setkach spraw
Sherlock to cocker spaniel, który urodził się w 2012 roku. Dołączył do London Fire Brigade, gdy miał zaledwie 10 tygodni. Wykazywał naturalne predyspozycje do pracy w straży pożarnej. Już w 1013 roku został certyfikowanym psem dochodzeniowym ds. pożarów. Rozpoczął pracę ze swoim ludzkim przewodnikiem Paulem Osbornem. Został wyspecjalizowany do wykrywania 10 łatwopalnych cieczy (między innymi acetonu oraz benzyny) – zarówno w stanie ciekłym, jak i po pożarze lub wyparowaniu substancji. Sherlock doskonale radził sobie także z substancjami zmieszanymi. Pełnił służbę przez 12 lat. Niedawno przeszedł na zasłużoną emeryturę.
Sherlock ma za sobą wyjątkowo udaną karierę. Uczestniczył w setkach incydentów pożarowych – pomagał między innymi w czasie pożaru wieżowca Grenfell Tower w Londynie. Zawsze wykazywał się profesjonalizmem i był niezwykle pomocny. Po otrzymaniu nagrody Animal Hero Award otrzymał gratulacje od rodziny królewskiej. W ostatnich latach służby pełnił rolę ambasadora London Fire Brigade – podczas spotkań z dziećmi i młodzieżą promował bezpieczeństwo. Pilnował również porządku w czasie zorganizowanych wydarzeń.
Zasłużona emerytura. Sherlock ma około 100 lat
Sherlock to pies najdłużej służący w londyńskiej straży pożarnej. Po przejściu na emeryturę pozostał ze swoim dotychczasowym opiekunem Paulem Osbornem. „Przeliczając lata psie na ludzkie, Sherlock ma już około 100 lat, więc wypada, żeby teraz zrobił sobie zasłużoną przerwę. Będzie cieszył się spokojną emeryturą wypełnioną drzemkami na kanapie, ulubionymi spacerami i głaskaniem po brzuchu” – zaznaczył Osborn. Podkreślił, że pies jak żaden inny zasłużył na cudowną, spokojną starość. W czasie służby wielokrotnie wykazywał się poświęceniem i fachową wiedzą. Jego pomoc była dla straży pożarnej nieoceniona.
Zespół dochodzeniowo-śledczy, w którym służył Sherlock, nie pozostaje całkowicie bez pomocy zwierząt. Fachowcy mają do dyspozycji jeszcze dwa wykwalifikowane psy: ośmioletniego Simbę i trzyletniego Smokeya. To one przejmą obowiązki świeżo upieczonego emeryta.
Źródło: Radio ZET/BBC/London Fire Brigade
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET