„Mamy ograniczone możliwości pomocy”. Ambasada USA ostrzega przed podróżami do Rosji
Ambasada USA w Rosji przestrzega amerykańskich obywateli przed podróżami do tego kraju. Urzędnicy dodali, że, zwłaszcza poza Moskwą, mają ograniczone możliwości pomocy.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie zagrożenia zdrowotne występują obecnie w Irkucku.
- Jakie są zalecenia dla amerykańskich podróżnych dotyczące Rosji.
- Co spowodowało wprowadzenie kwarantanny w regionie Irkucka.
Amerykańska ambasada ostrzega przed podróżami do Rosji
Ambasada USA w Rosji, odnosząc się do doniesień o domniemanym przypadku dżumy w Irkucku, przypomniała, że ma ograniczoną możliwość udzielania pomocy obywatelom amerykańskim, zwłaszcza poza Moskwą, a zalecenie, aby nie podróżować do Rosji, pozostaje w mocy.
„Ambasada Stanów Zjednoczonych jest świadoma doniesień prasowych z regionu Irkucka dotyczących podejrzenia dżumy płucnej, która doprowadziła do śmierci jednej osoby, a także związanych z tym środków kwarantanny oraz zamknięcia szpitali w Irkucku. W dalszym ciągu uważnie śledzimy rozwój sytuacji. Rząd Stanów Zjednoczonych ma ograniczone możliwości udzielania pomocy obywatelom amerykańskim przebywającym w Rosji, zwłaszcza poza Moskwą. Pracownicy rządu Stanów Zjednoczonych mogą napotkać dodatkowe ograniczenia dotyczące podróży prywatnych i służbowych do określonych regionów ze względu na obawy związane ze zdrowiem i bezpieczeństwem” - napisano w komunikacie opublikowanym we wtorek na stronie internetowej ambasady.
Dodano, że nadal obowiązuje wydane przez Departament Stanu ostrzeżenie dla podróżujących do Rosji na poziomie 4 („Nie podróżuj”), w którym stwierdza się, że obywatele USA przebywający obecnie w Rosji powinni natychmiast opuścić ten kraj, a Amerykanom planującym podróż do Rosji ponownie, zdecydowanie odradza się wyjazd do tego kraju ze względu na ryzyko bezpodstawnego zatrzymania oraz obawy dotyczące bezpieczeństwa.
Dżuma w Rosji
Przypomnijmy, że 25 września Daria Szypiłowa, 28-letnia pracownica instytutu badawczego w obwodzie irkuckim w Rosji, zajmującego się leczeniem dżumy, rozbiła probówkę zawierającą patogen dżumy płucnej. Cztery dni później kobieta, jak twierdzą rosyjskie media, została przyjęta do szpitala z objawami ciężkiego zapalenia płuc. Zmarła w nocy z 1 na 2 października. Po jej śmierci władze wprowadziły kwarantannę w kilku placówkach medycznych w regionie i objęły obserwacją medyczną około 200 osób, które miały kontakt z Szypiłową.
Według informacji przekazanych przez stronę rosyjską Światowej Organizacji Zdrowia (WHO), badania osób, które miały kontakt z laborantką, nie wykazały obecności patogenów wywołujących niebezpieczne choroby zakaźne. WHO oceniła w poniedziałek, że wstępna ocena ryzyka wskazuje na to, że ryzyko dla Irkucka jest umiarkowane do niskiego, niskie dla całej Rosji i bardzo niskie dla Europy.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET