Mężczyzna wydał majątek, żeby upodobnić się do psa. Wybrał się na pierwszy "spacer"
Japończyk wydał 14 tys. dolarów na realistyczny kostium psa rasy collie i wybrał się na pierwszy publiczny spacer jako czworonóg. W filmikach na YouTube tłumaczy, że niecodzienny kostium pomógł mu w realizacji marzenia "zostania zwierzęciem".
Osobliwa pasja Japończyka wywołuje szok i zdziwienie nie tylko w Kraju Kwitnącej Wiśni. Mężczyzna, który w sieci znany jest pod pseudonimem Toco, udostępnia w serwisie YouTube filmiki swojego niecodziennego przebrania. Wydał on 14 tys. dolarów na przygotowanie kostiumu, który ma do złudzenia przypominać psa rasy collie.
Na nagraniach widać, jak Toco zachowuje się w pieski sposób - bawi się na trawniku, tarza się po podłodze i aportuje - poinformował amerykański dziennik "The New York Post". Na kanale mężczyzny, który śledzi ponad 34 tys. użytkowników, 21 lipca opublikowano nagranie z jego pierwszego publicznego spaceru jako pies. Widać na nim reakcję innych psów na nietypowego czworonoga.
Mężczyzna przebiera się za psa. Wydał na to 14 tys. dolarów
Toco tłumaczył, że był zdenerwowany przed pierwszym "spacerem". "Pamiętasz swoje sny z dzieciństwa? Że chcesz być bohaterem, lub czarodziejem. Pamiętam, jak napisałam w zeszycie maturalnym, że chcę być psem i wychodzić na zewnątrz” - napisał w opisie jednego ze swoich filmów.
Dlaczego zdecydował się na rasę collie? Jego zdaniem różnice pomiędzy tymi psami i człowiekiem są "znikome". Przygotowaniem specjalnego kostiumu zajęła się firma Zeppet. Jej pracownikom zajęło 40 dni wyprodukowanie przebrania, co kosztowało 2 mln jenów (ok. 14 tys. dolarów).
Pomimo rosnącej sławy w sieci Toco ukrywa swoje personalia i prawdziwą twarz. - Rzadko mówię znajomym, bo boję się, że pomyślą, że jestem dziwny. Moi przyjaciele i rodzina wydawali się bardzo zaskoczeni, gdy dowiedzieli się, że stałem się zwierzęciem - mówił w rozmowie z dziennikiem "Mirror".
Mężczyzna dodał, że większość jego znajomych z pracy nie ma pojęcia, że po godzinach wybiera "pieski los".
RadioZET.pl/NYPost.com
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET