Mężczyzna został zabity przez lwy. Wskoczył na wybieg, bo chciał zrobić selfie
Do tragicznego zdarzenia doszło w Indiach w Parku Zoologicznym Sri Venkateswara w Tirupati. Mężczyzna wspiął się na pięciometrowy płot, który oddzielał dzikie zwierzęta od odwiedzających zoo i wskoczył do klatki lwów. Powód? Hindus podobno chciał zrobić sobie selfie. Sprawę bada lokalna policja.
W Parku Zoologicznym Sri Venkateswara w Tirupati, miejscowości położonej w stanie Andhra Pradesh w Indiach 15 lutego doszło do tragicznego zdarzenia. 40-letni mężczyzna, który przemierzał zoo, oglądając dzikie zwierzęta, nagle wspiął się na płot oddzielający przestrzeń dla lwów od reszty parku. Ogrodzenia ma 5 metrów wysokości, mimo to Hindus bez problemu je pokonał. Wskoczył do klatki dzikich zwierząt i zaczął je prowokować.
40-latek wskoczył do klatki lwów. Ochrona chciała go uratować
Gdy tylko ochrona zauważyła, że w przestrzeni wydzielonej dla lwów znajduje się człowiek, podjęła interwencję. 40-latek nie chciał jednak współpracować z ochroniarzami, którzy mieli nadzieję, że uda się go uratować.
Gdy zobaczył, że zbliżają się do wybiegu, wskoczył na zbiornik z wodą dla zwierząt i przedostał się wprost do ich zagrody. Świadkowie twierdzą, że padł na ziemię, a wówczas zaniepokojone obecnością intruza lwy, rozszarpały jego ciało. Hindusa niestety nie udało się uratować, mężczyzna zginął na miejscu.
Zobacz również: Seksafera w Watykanie, zakonnica oskarża jezuitę. "Brałam udział w trójkątach"
Lew został poddany obserwacji. Policja bada okoliczności zdarzenia
Po rozszarpaniu Hindusa lwy zostały wyprowadzone do klatek w ustronne miejsce, z dala od odwiedzających. Wówczas udało się pozbierać szczątki ciała mężczyzny. Z informacji przekazanych przez zoo wynika, że lwy zostały poddane obserwacji behawioralnej.
Lokalna policja bada okoliczności zdarzenia. Z dotychczasowych ustaleń wynika, że 40-latek miał wskoczyć do klatki dzikich zwierząt po to, by zrobić sobie z nimi selfie. Eksperci podejrzewają, że Hindus mógł mieć problemy psychiczne. „Tego, czy był nietrzeźwy, czy też nie, dowiemy się, gdy otrzymamy wyniki sekcji zwłok” – zaznaczył funkcjonariusz będący na miejscu w rozmowie z mediami.
Źródło: Radio ZET/LADbible
- Nieudany test 60-tonowej rakiety nuklearnej. Władze trzymały to w tajemnicy
- 14-latek zasłabł po wypiciu energetyka z "różową kokainą". Chłopak nie żyje
- Kot przeszedł setki kilometrów. Wrócił do domu po czterech latach
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET